Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka

2.11.2016
środa

Dziwny, świetny mecz

2 listopada 2016, środa,

I takiego meczu nie można było obejrzeć na stadionie! Legia w Lidze Mistrzów remisuje ze światowym mocarzem Realem przy pustych trybunach.

Stracić gola w pierwszej minucie po strzale – marzenie każdego piłkarza, później kolejnego i zamiast prosić o łagodny wyrok, bezczelnie wbić trzy piłki do madryckiej bramki, to naprawdę coś. Do pełni szczęścia zabrakło kilku minut, ale i tak trzy do trzech z zespołem Zinadine Zidane’a to dowód na to, że z Legią nie jest tak źle. Piłkarsko.

Może więc na kolejne mecze też nie wpuszczać kibiców? Uwaga! To był żart (ponury). Prawdą jest jednak, że gdyby klub chciał i umiał uporać się z bandytami, którzy przebierają się za kibiców Legii, to i inne problemy łatwiej byłoby chyba rozwiązać.

Gdy młody trener, niedawno pożegnany przez klub, wrócił do Legii, gdy ta była zlepkiem ludzi snujących się po boisku, pewne było tylko jedno: to, że Jacek Magiera nie osiwieje z kłopotów, bo to ma już za sobą. Teraz widać, że potrafił tchnąć wiarę w tych facetów i oni podnieśli głowy. Bo przecież w kilka tygodni nie nauczył ich grać w piłkę. Magiera podejmuje też z dużym wyczuciem decyzje personalne. Tak jakby był z zespołem od dłuższego czasu.

W polskich warunkach chwalenie trenera po kilku tygodniach pracy i jednym prawdziwym osiągnięciu to może nie jest zbyt rozsądne, ale co tam. Wierzę, może pod wpływem właśnie obejrzanej transmisji z Łazienkowskiej, że dołączy do nielicznego grona polskich szkoleniowców, którzy wiedzą, o co chodzi we współczesnej piłce nożnej, i umieją to przekazać podopiecznym.

Poprzedni mecz Legii oglądałem podczas urlopu w Hiszpanii. Widziałem też, jak Real nie miał litości dla rywala z niższej ligi w krajowym pucharze i obawiałem się, że nie będzie miał także litości przy Łazienkowskiej. Tymczasem zdarzyła się niespodzianka. Ci, którzy postawili na remis, sporo skasowali.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 5

Dodaj komentarz »
  1. Ogladalem ten mecz w TV . w bistro wypelnionym kibicami Realu . Byli zachwyceni bramkami Legii , potrafili te bramki komplementowac . Dlaczego polscy kibice stracili dystans
    do tej klasy kibicow jacy są jeszcze na świecie?

  2. Przecież to był wyraźnie kupiony przez Legię mecz. Aby tego nie widzieć, trzeba było się bardzo starać. 🙁 To jest przecież sport ZAWODOWY, a więc tu chodzi tylko i wyłącznie o pieniądze. Tu WSZYSTKO jest na sprzedaż!

  3. Czyli kibole tylko przeszkadzają w grze.

  4. Świetny tekst. ‚uporać się z bandytami, którzy przebierają się za kibiców Legii’ – to jest zadanie dla środowiska kibiców i Klubu.

  5. Kolejne moralne zwycięstwo.
    Na Narodowym powiesić tablicę (bez naruszania wiotkiej konstrukcji) ze spisem zwycięstyw moralnych.
    Tablce winni ufundować Kucharski i Majdan za pieniądze Wojciechowskiego.

css.php