Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka

17.03.2020
wtorek

Teraz Euro 2021

17 marca 2020, wtorek,

Koronawirus kosi równo z trawą. Po wtorkowej telekonferencji federacji zrzeszonych w UEFA jedno wiemy już na pewno. Euro 2020 nie odbędzie się. Nowy termin to 11 czerwca – 11 lipca przyszłego roku, a więc Euro 2021. Dzisiaj wygląda to dość realistycznie.

Czytaj całość »

10.03.2020
wtorek

Zarażony sport

10 marca 2020, wtorek,

Dosłownie każda minuta przynosi informacje o tym, jak koronawirus albo strach przed nim demoluje sportowe życie. Teraz także w Polsce. Właśnie minister sportu Danuta Dmowska-Andrzejuk zarekomendowała odwołanie wszystkich imprez sportowych. Nie tylko masowych. Wszystkich.

Czytaj całość »

2.02.2020
niedziela

W Melbourne po staremu i po nowemu

2 lutego 2020, niedziela,

Gdyby w ostatnim meczu Australian Open Dominic Thiem uporał się z Novakiem Djokoviviciem, można by z większą pewnością powiedzieć, że idzie nowe. Ale to Novak już ósmy raz w karierze schodził z kortu z pucharem. Zatem zmiany warty wśród mężczyzn nie ma, za to singiel kobiet zakończył się sensacyjnie. Moja faworytka Garbine Muguruza niestety zasłużenie została pokonana przez urodzoną w Moskwie 21-letnią Amerykankę Sofię Kenin.

Czytaj całość »

27.01.2020
poniedziałek

Tylko Iga w Melbourne

27 stycznia 2020, poniedziałek,

Gdyby nie Iga Świątek, już po kilku dniach Australian Open polscy kibice patrzyliby na singlowe turnieje w Melbourne bez patriotycznych uniesień. Na szczęście tegoroczna maturzystka zbombardowała żegnającą się z kortami Carlę Suarez Navarro (6:3, 7:5) i po raz pierwszy jest w trzeciej rundzie zawodów.

Czytaj całość »

26.01.2020
niedziela

Radość w Zakopanem

26 stycznia 2020, niedziela,

Kamil Stoch pierwszy, Dawid Kubacki trzeci. Tak zakończyły się niedzielne indywidualne zawody o Puchar Świata na Wielkiej Krokwi w Zakopanem. A do tego Piotr Żyła wyskakał ósme miejsce.

Czytaj całość »

21.12.2019
sobota

Robert Lewandowski

Pachwina Lewandowskiego

21 grudnia 2019, sobota,

Przepuklina pachwiny Roberta Lewandowskiego wzbudza znacznie większe zainteresowanie niż stan kolana Jarosława Kaczyńskiego. Taka jest moja odważna teza.

Od wielu tygodni pojawiały się uspokajające komunikaty w sprawie zdrowia naszego najlepszego futbolisty. Coś jest na rzeczy, ale nie ma powodów do obaw. Robert może biegać i strzelać, ale lepiej dmuchać na zimne i nie czekać na rozwój schorzenia. A więc zabieg. Termin? Nie ma dobrego. RL jest niezbędny Bayernowi, który ma sęki w lidze. Wreszcie się udało. Po ostatnim meczu sezonu polski as prosto ze stadionu trafia na stół operacyjny. Późnym wieczorem do kibiców dociera informacja, że poszło jak z płatka i zaczyna się czas rehabilitacji. Uff!

Lewandowski nie pojawił się w europejskim futbolu wczoraj ani nawet przedwczoraj. Od 10 lat skutecznie pracuje w Niemczech. Najpierw w Dortmundzie, a potem, od sześciu lat, w Monachium. Do tego dobrze ponad sto gier w reprezentacji. Najwięcej w historii. Kibice porównywali go do Messiego i Ronaldo, ale tylko najwięksi patrioci ustawiali przed nimi Polaka.

Tej jesieni wszystko się zmieniło. Lewandowski zaczął wbijać gole jak natchniony. Przede wszystkim w klubie, ale też trochę w kadrze. W pewnym momencie zacząłem się zastanawiać, czy piłka nożna jest sportem drużynowym. Bo bez względu na wyniki Bayernu zewsząd słychać było zachwyty nad statystykami zawodnika z numerem 9. I tak już zostało do końca sezonu. Właśnie się okazało, że w 2019 r. nikt nie zdobył tylu bramek co Robert Lewandowski. On – 54, a taki Messi np. tylko 50, o Ronaldo nie ma co nawet wspominać – marne 39.

Temperatura na tyle się podniosła, że mało nie doszło do zamieszek, kiedy okazało się, że w dziennikarskim plebiscycie „France Football” nasz mistrz znalazł się dopiero na 8. miejscu w kolejce do „Złotej piłki”. Pojawiły się całkiem poważne głosy o dyskryminacji i o tym, że świat robi Polakowi koło pióra.

Tymczasem warto pamiętać, że choć Lewandowski wielkim piłkarzem jest, to z reprezentacją najwyżej znalazł się w ćwierćfinale mistrzostw Europy, a o mundialu lepiej nie wspominać. Pucharu za Ligę Mistrzów też nie podnosił, a liga niemiecka jest dzisiaj niżej oceniana niż np. angielska. Poza tym wszystkie najważniejsze rozgrywki mają swoje decydujące starcia wiosną. O tej porze Lewandowski rzadziej błyszczy. To przecież ma wpływ na ocenę całokształtu.

Dla równowagi trzeba przytoczyć opinię świetnego trenerskiego fachowca Juppa Heynckessa, którego zdaniem polski łowca goli jest w tej chwili najlepszym napastnikiem świata. Wie, co mówi, bo pracował w Monachium z Polakiem, a poza tym sam 220 razy trafiał do bramki w Bundeslidze. Od zaledwie kilku dni nie jest już trzecim strzelcem niemieckiej ligi. Na podium zmienił go Lewandowski.

Co na to wszystko bohater tego tekstu? Na szczęście zachowuje zdrowy rozsądek, co na pewno nie jest łatwe.

16.12.2019
poniedziałek

„Fryzjer” i inni z wyrokami

16 grudnia 2019, poniedziałek,

W piłkarskiej Europie polskie kluby wypadają beznadziejnie. Według właśnie ogłoszonego rankingu UEFA obsunęliśmy się na denne 32. miejsce na kontynencie. Do całkiem niedawna przodowaliśmy za to w klasyfikacji korupcyjnej. Czytaj całość »

css.php