Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka

31.07.2015
piątek

Komu igrzyska, komu…

31 lipca 2015, piątek,

Padło na Pekin tylko o włos przed Ałmatami, czyli Ałma Atą (44 do 40 głosów). Olimpijczycy nie wyprowadzają się z Azji. Najpierw zima w koreańskim Pjongczang (2018), później lato w Tokio (2020), a stamtąd prosto do zimowego Pekinu (2022).

Co oznacza zimowy Pekin, dokładnie nie wiemy, ale się dowiemy. Słyszeliśmy sporo o smogu w stolicy Chin, o śniegu niewiele, właściwie nic, ale to się zmieni. Wierzę, że Chińczycy sprawnie zorganizują kolejne igrzyska. Wyprodukują tyle śniegu, ile będzie potrzeba. Dowiozą na czas sportowców i kibiców do najbliższych gór (podobno 220 km) na alpejskie konkurencje. Do obiektów też nie będziemy się mogli przyczepić. I zapełnią się one kibicami (o to chyba będzie najłatwiej). A jednak czuje się jakąś schyłkowość ruchu olimpijskiego (przynajmniej zimowego).

Od dawna nie było przypadku, że o wielki zaszczyt urządzania „światowego święta sportów zimowych” ubiegają się tylko dwa państwa; do tego mocno kontrowersyjne. Rozumiem jednak, że łamaniem praw człowieka nikt sobie w MKOl głowy nie zawraca. Skoro tak, to z dwojga złego pewniejszy był Pekin, i on wygrał. Ja też bym tak wybrał, bo jakoś w umiejętności organizacyjne Kazachstanu nie wierzę, choć staram się nie sugerować w tym sądzie przygodami Borata.

Znamienne, że wszystkie europejskie miasta jakby się umówiły i wycofały swoje kandydatury. Nawet takie Oslo, które z powodu narodowej miłości do zimowych sportów byłoby kandydaturą prawie idealną. O naszym Krakowie nie wspomnę, bo to trochę inna historia.

Dużo złego zrobiło pięćdziesiąt kilka miliardów dolarów wydanych przez Rosjan na Soczi. Wygląda na to, że w wielu państwach ludzie doszli do wniosku, że takie ściganie nie ma najmniejszego sensu. Koszty olbrzymie, efekty niewspółmiernie małe.

Jeśli chorzy na bizantyjskość członkowie Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego nie poddadzą się kuracji uwalniającej ich od tej przypadłości i nie przypomną sobie o tym, co jest najważniejsze w sporcie, to zmierzch ruchu olimpijskiego stanie się realny.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 4

Dodaj komentarz »
  1. Wygrał Beijing bowiem zapewnił ,że wyprodukuje dowolną ilośc śniegu technicznego,który ,jak zapewniał,jest dwa razy lepszy od naturalnego.
    Niewykluczone,że wyprodukuje,w pobliżu,góry ,dwa razy lepsze od naturalnych.
    Tzw „Zmierzch” już się wydażył wielokrotnie.Walczą naszprycowani gladiatorzy za wielkie pieniądze dostarczane przez naszprycowanych organizatorów,jako ułamek kwot przeznaczonych przez naszprycowanych organizatorów dla naszprycowanych sukcesorów Jan Baudouin De Courtenay

  2. Co oznacza zimowy Pekin, o śniegu nie wiadomo, podobno 220 km…
    Nie ma pan dostępu to internetu aby cokolwiek sprawdzić lub się dowiedzieć zanim popełni pan wpis?
    Polecam Google.com lub Google.pl jeśli lengłydż sprawia problemy.
    A tak przy okazji, to stoki i śnieg w Pekinie są doskonałe, ale polecam EmeiShan w Sichuan (to też w Chinach)
    Wstyd trochę, nie?

  3. Co do motywów którymi kierują sie członkowie MKOI nie będę sie wypowiadał niech każdy ma swoje zdanie, interesuje mnie natomiast co autor wie o Kazachstanie i Ałmacie ze tez by wybrał Bejing? Rozumiem zależność businessu od Chin jak rownież political correctness w stosunku to państwa środka ale zamiast organizacji zimowych igrzysk w zimowej stolicy Średniej Azji wybrano opprortunistycznie stolice państwa z którym trzeba sie liczyć. Tak wiec w olimpijskim przesłaniu wszystko bez zmian tylko szkoda ze autor sie pod tym podpisuje.

  4. „Ja też bym tak wybrał, bo jakoś w umiejętności organizacyjne Kazachstanu nie wierzę, choć staram się nie sugerować w tym sądzie przygodami Borata.”

    Czy zdanie „Afryka nie kojazy mi sie ze zmyslem organizacji” pasuje panu, autorze?
    A ” w uczciwosc Izraela nie wierze” ?

    Jesli nie, to czemu pisze pan w ten sposob o kraju Kazachow? Ma pan po temu jakies przeslanki?

    marcin lazarowicz
    neospasmin.blox.pl

css.php