Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka

8.03.2015
niedziela

Wieniec Vasaloppet na szyi Justyny

8 marca 2015, niedziela,

Wreszcie jest. Bezdyskusyjne, bezapelacyjne zwycięstwo Justyny Kowalczyk w Vasaloppet, czyli Biegu Wazów. Z Salen do Mory jest mniej więcej 90 km. Można się nabiegać. Justyna nabiegała się skutecznie. Następna narciarka straciła prawie pięć minut.

Justyna Kowalczyk jest naszym narciarskim dobrem narodowym. Ponieważ podzieliła się z nami swoimi życiowymi problemami, przez cały sezon naród towarzyszy jej terapii. W niedzielne południe w Morze szczęśliwie zakończył się jej kolejny etap. Po doktoracie na piątkę czy nawet na szóstkę, po drużynowym medalu na mistrzostwach świata i prawie medalu w sprincie zaglądaliśmy głęboko w oczy Justynie i szukaliśmy w nich potwierdzenia skuteczności ozdrowieńczych zabiegów.

Niedzielny triumf w Szwecji to kolejny dobry znak. Wreszcie jest polskie nazwisko na liście zwycięzców legendarnych zawodów. Co ciekawe, osiągnięte w zespole Russian Marrathon. Oj nie będzie zadowolona, o mało co poborowa, posłanka Krystyna Pawłowicz.

Można zadyskutować się na śmierć na temat sportowej wartości najsłynniejszego biegu narciarskiego świata. Jedno jest pewne – zwycięzcy tych zmagań przechodzą do historii. Szczególnie w Szwecji. I gdy jeszcze dodać zbawienny wpływ na samopoczucie mistrzyni z Kasiny Wielkiej, to trzeba się tylko cieszyć.

Kilkadziesiąt lat temu pracowałem kilka wakacyjnych miesięcy w Salen, czyli tam, gdzie startuje bieg. Patrzyłem na polanę wzdłuż głównej drogi tej wsi i myślałem sobie, że Polacy nigdy tu nie wygrają. Trzeba było sporo pożyć, żeby się dowiedzieć, że jednak jest to możliwe.

I jeszcze jedno. W Polsce się przyjęło, że to jest Bieg Wazów, a przecież to wielkie bieganie na nartach jest z powodu tylko jednego Wazy o imieniu Gustaw i jego zasług w przeciwstawianiu się duńskiej dominacji w XVI wieku. Nawet o tym pisałem w „Panoramie Północy” (było coś takiego), ale chyba nie wszyscy przeczytali.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 2

Dodaj komentarz »
  1. Gratulacje !!!

  2. Miałem okazję także obejrzeć miejsce startowe w Sälen, trasę i metę w Mora. W Sälen jest małe muzeum poświęcone zwycięzcom biegu , w Mora stoi pomnik(odlew) legendarnego biegacza i kilkakrotnego triumfatora „Mora Nisse” – Nilsa Karlssona. Sukces pani Justyny jest tym większy ,gdyż na początku złamała kijek i miała parę minut straty do prowadzących. Serdeczne gratulacje!

css.php