Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka

11.09.2013
środa

Drużynowy krach

11 września 2013, środa,

– Zdobędziemy medal – obwieścił czytelnikom „Przeglądu Sportowego”  koszykarz Wiśniewski, który w ostatniej chwili wypadł z reprezentacji na mistrzostwa Europy. Można powiedzieć złośliwie: wypadł i dlatego medalu nie było. Ale dlaczego nie było w ogóle niczego co usprawiedliwiałoby mocarstwowe deklaracje wielu speców ? Sukces tej ekipy został ogłoszony jeszcze przed wyjazdem na imprezę do Słowenii. Zawodnicy nie mogli się nachwalić  trenera Dirka Bauermanna. Kilka niezłych sparingów, sporo  buńczucznych wypowiedzi Marcina Gortata i  jego kolegów zmyliło nawet trzeźwo myślących fachowców. Tęsknota za sukcesem była większa niż zdrowy rozsądek. Nasi wracają ze Słowenii z podwiniętymi ogonami.

Kto szukał pociechy na europejskich mistrzostwach siatkarek w Niemczech i Szwajcarii, też srodze się zawiódł. Po naszych Złotkach zostały tylko wspomnienia i Katarzyna Skowrońska – Dolata, niestety w kiepskiej formie. W tym przypadku oczekiwania były mniejsze, ale nie do tego stopnia, żeby wracać z miejscem 9-12. Patrząc na grę Polek w ich pożegnalnym meczu z Włoszkami momentami robiło się niedobrze. Nie zazdroszczę trenerowi Piotrowi Makowskiemu, który chce jeszcze trochę popracować z kadrą.

Pracować z kadrą chce też trener Waldemar Fornalik. Dzięki zatrudnieniu tęgich matematyków ogłaszamy światu, że jego futbolowa reprezentacja ma ciągle szanse na udział w brazylijskich mistrzostwach świata. Szanse są bardziej promilowe niż procentowe, ale nadzieja w kibicach się kołacze. Po meczach z Czarnogórą i bramkostrzelnym San Marino mamy o czym dyskutować przynajmniej do potyczki z Ukrainą. Wygląda jednak na to, że to tylko odłożenie egzekucji o kilka tygodni.

I jak tu nie mówić o drużynowym krachu w naszym sporcie ? A przecież przed nami jeszcze EURO siatkarzy, którzy  ubiegłym roku mieli być mistrzami olimpijskimi a dzisiaj snują się po parkietach.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 9

Dodaj komentarz »
  1. No nie, Skowrońska bez formy? to przecież ona podtrzymywała polski zespół, świetnie i często atakowała, broniła… Czy jedna zawodniczna mogła wygrywać mecze? A gdy nie wygrała, czy może być obwiniana o klęskę? Skowrońska-Dolata była najlepszą zawodniczną polskiego zespołu i jedną z najlepszych na turnieju!

  2. Jedyną uczciwą dyscypliną sportu jest Wrestling. Tam nikt nie udaje, że to na prawdę.

  3. Nie lubię narzekania na polski sport ponieważ sam w tym przedstawieniu jako prezes klubu koszykówki uczestniczyłem.Jako stary naiwny w nowych czasach założyliśmy klub mając skromne ambicje szkolenia młodzieży ku przyszłej chwale ojczyzny.Niestety,zawodników oddawanych przez nas do większych klubów zaczynano trenować zamiast szkolić.Liczył się wynik jakiejś porąbanej drużyny kadetów a nie jakość poszczególnych graczy.Dlatego w klubach idzie się na skróty aby tylko uzyskać wynik .A w polskiej koszykówce ofiarami szkolenia na skróty jest przede wszystkim nasza reprezentacja seniorów.Uwaga powyższa nie dotyczy Lampego,Kelatiego i Gortata,chociaż ostatni został przyuczony do koszykówki w wieku 18 lat przez zagranicznych trenerów bo polscy trenerzy uznali go za „drewno”.I to wszystko,referatu pisał nie będe,powyższe uwagi dotyczą całego polskiego sportu, dlatego również polscy piłkarze będą się potykali o własne nogi bo w piłce szkolenie na skróty jest jeszcze bardziej rozwinięte.Pozdrawiam

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. @Krzysztof Mazur – oglądając występy niektórych sportowców (w tym wielu polskich) trudno nie odnieść wrażenia, że dają z siebie max 50%. Tylko dlaczego? Przecież jakbym ja zaabiał te nawet 20 tys. PLN miesięcznie, to bym na głowie stawał, żeby cały czas grać dobrze i utrzymywać się na topie. Czy ldzie zatracili już resztki motywacji?

  6. Znawcą nie jestem ,ale czuję ,aby w sportach drużynowych coś znaczyć to trzeba ludzi pokroju Huberta Wagnera czy Kazimierza Górskiego. No i może pewne atmosfery. Tamtych lat ?

  7. Ja czekałem jeszcze z komentarzem na tych siatkarzy, ale czułem, że to nie bardzo wyjdzie… i miałem rację. Nie wiem, ja w ogóle nie przepadam jakoś za tą drużyną, traktowaną przez wielu jak narodowe dobro, a potwornie chimeryczną.
    @zezem
    Ostatnim takim człowiekiem był całkiem niedawno Bogdan Wenta w piłce ręcznej, nieco wcześniej Niemczyk od siatkarek. Jak się uprzeć, to można.

  8. No niestety w sportach drużynowych nam się obecnie nie wiedzie. Najbardziej szkoda mi siatkarek i siatkarzy, bo kiedyś odnosili duże sukcesy, a teraz niestety kiepściutko. Mam tylko nadzieję, że w najbliższym czasie to się zmieni na lepsze.

  9. Jakieś propozycje, kto mógłby to zrobić? Bo jakoś nie widzę nikogo na horyzoncie.

  10. Trzeba wierzyć w naszych siatkarzy i siatkarki, jak osiągali sukcesy to każdy o nich pamiętał, a teraz co?

css.php