Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka

11.09.2017
poniedziałek

Lewandowski strzela gola Bayernowi

11 września 2017, poniedziałek,

Reparacje to pikuś w porównaniu z wrażeniem, jakie zrobił na naszych zachodnich sąsiadach wywiad z Robertem Lewandowskim w „Der Spiegel”. Polak zarzuca swojemu pracodawcy brak ambicji i kreatywności, gnuśność niemal. Pracodawcą jest Bayern Monachium, więc taka ocena musi robić wrażenie.

Bawarczycy mają węża w kieszeni. PSG, Real czy Manchester City swobodnie operują setkami milionów transferowych euro. Tymczasem sternicy z Bawarii ściubią każde euro i nie sięgnęli do kasy po więcej niż 40 milionów. Mało tego – oświadczają, że nie mają zamiaru brać udziału w tym szaleńczym wyścigu. Neymara by tymi centami nie skusili.

Jeśli w Monachium nie zmienią zdania, to w Niemczech pewnie będą bezkonkurencyjni, ale o Lidze Mistrzów mogą zapomnieć. To chyba chciał powiedzieć Robert Lewandowski, któremu nie podoba się także to, że zamiast trenować przed nowym sezonem, drużyna podnosiła popularność futbolu w Azji. Robiła to z sukcesami, ale teraz trzeba się czerwienić po takim na przykład 0:2 z Wieśniakami z Hoffenheim.

Żeby tego było mało, to kapitan reprezentacji wyjaśnia jeszcze, na czym, jego zdaniem, polega lojalność. Ceni ją sobie w życiu codziennym, w sporcie liczą się pieniądze i sukces. Nie będę dociekał, czy Robert Lewandowski ma poczucie finansowego spełnienia, bez trudu mogę się za to domyślić, że piłkarsko spełniony nie jest. To akurat w pełni rozumiem.

Polak skończył właśnie 29 lat. Chłop ma zdrowie niczym ironman, ale do czterdziestki w Bayernie czy Realu raczej po boisku nie będzie się uganiać. Czas najwyższy na największe trofea. Liczenie na reprezentację byłoby nierozsądne, nawet jeżeli uznamy 0:4 z Danią za absolutnie jednorazową wpadkę. Najmniej racjonalni komentatorzy nie zadają przecież pytania: czy zostaniemy mistrzami świata na mundialu w Rosji?

Realniejsze są klubowe puchary. Lewandowski najwyraźniej uznał, że z tym może być kłopot i za pośrednictwem niemieckiego tygodnika obwieścił światu swoje zniecierpliwienie. Rozumiem człowieka, ale rozumiem też klub, którego dyrektorzy uznali, że to świat zwariował, a nie oni.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 7

Dodaj komentarz »
  1. Samoboj, ale piekny w samo okienko transferowe. Ot rogata slowianska dusza. Dlugo z podkulonym ogonem cicho nie bedzie lezec.

  2. Ja też rozumiem obie strony. Być może kapitan naszej reprezentacji zaczął działania związane z ewentualnym transferem po MŚ. Skoro co poniektórzy inni piłkarze potrafią grymasić, by wymusić transfer, to dlaczego pan Robert ma tak nie robić. Postawa cokolwiek dyskusyjna, ale w wielu przypadkach skuteczna.
    Bayern – próba zachowania umiaru ze wszech miar godna podziwu. Tylko, żeby w dłuższej perspektywie nie skończyło się tak, iż zachowanie Bawarczyków będzie można skomentować stwierdzeniem: Wy macie zasady, my fundusze.
    Nie rozumiem tylko czepiania się sparingów rozgrywanych w Azji czy też w USA. Inne znane kluby z Europy też tak robią i nie słyszałem narzekań. Zakładam, że są to działania, które przynoszą tym klubom dodatkowe zyski.

  3. Paru już to próbowało. Najlepiej posadzić takiego na ławeczce na 5 meczy i za połowę gaży albo mniej. Z perspektywą, że do 2021 i ciekawe, kto by takiego wtedy chciał do transferu. Szybko by zmiękła mu rura. Było pieniactwo w poprzednim klubie i niczego się nie nauczył. A Bayern pewnie poradzi sobie i bez niego.
    Oby dostał wreszcie nauczkę.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Ciekawe czemu nie pójdzie grać do innej drużyny, gdzie lepiej płacą ? To proste- masz kwalifikacje, to możesz wybierać, nie masz to robisz tam, gdzie cię przyjmą…….

  6. Jeśli to prawda, to znaczy, że Lewandowski postanowił „wstać z kolan”. Inaczej znaczy, że zarobiło już dość pieniędzy i postanowił zakończyć karierę sportową.

    Trochę szkoda, bo to jeden z najlepszych piłkarzy świata i mógł jeszcze wiele osiągnąć. Ale jak mu się znudziło i zapragnął wstać z kolan, to trudno. Jego kariera, jego pieniądze, jego sprawa.

  7. Lewandowski też musi zrozumieć. Albo reparacje albo zawodnicy po 140 mln euro. Niemcy mają problem. Jego apel do polskiego rządu mógłby sprawę trochę posunąć do przodu.
    Tak na marginesie. Ile jest warta polska reprezentacja bez Lewandowskiego?

  8. Gratisowym złośliwcom powiem tyle: Lewandowski JEST jednym z najlepszych napastników świata, co może traktować jako swoje osobiste wielkie osiągnięcie, pochodząc z kraju futbolowo tak mizernego. I o ile już womituję na widok Pana Roberta z Małżonką w każdej lodówce (z tym samym głupawym, firmowym wyrazem twarzy), to rozumiem, że na niwie sportowej musi mieć teraz inne priorytety niż jakiś zwykły piłkarski śmiertelnik. Nie każdy genialny napastnik ma miejsce w historii na miarę swojej wielkości. Przykładem niech będzie Jean Pierre Papin, który, moim zdaniem, był najlepszym francuskim napastnikiem ever, ale niestety trafił (razem z Cantoną) na „martwy sezon” między mistrzowskimi reprezentacyjnymi ekipami z Platinim, a potem Zidanem. Kiedy przeszedł do AC Milan, to ten akurat nie odnosił sukcesów, a Olimpique Marsylia odniósł akurat wtedy, kiedy z niego odszedł. Szczęściu trzeba jednak pomagać. A zegar tyka…mimo postępów w medycynie, dla napastnika bardziej niż dla obrońcy, nie mówiąc o bramkarzu, który może liczyć na karierę do 40-ki.

css.php