Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka

14.09.2016
środa

Na początek klęska

14 września 2016, środa,

Przed meczem Legii z Borussią Dortmund przeczytałem w sportowej gazecie, że czeka nas pierwszy z sześciu magicznych wieczorów w Lidze Mistrzów. Było zero do sześciu. Bardzo dziękuję za taką magię i za takie wieczory. Niestety Legia od następnych wieczorów nie ucieknie.

Wygląda na to, że poza kasą nic się nie będzie zgadzało po europejskich meczach. Legia weszła do LM przez szczęśliwy zbieg okoliczności. Teraz fortunie trzeba by trochę pomóc, ale argumentów brakuje. Podejrzewam, że kilka polskich drużyn nie skompromitowałoby się tak bardzo, jak wczorajsza Legia.

Nie zazdroszczę właścicielom klubu. Ci ambitni ludzie stoją w obliczu klęski na wszystkich frontach. Bo przecież w lidze też jest gorzej niż źle. Nie wiadomo, za co mają złapać się najpierw. Muszą biegać z sikawkami od pożaru do pożaru.

Czy na przykład zdecydować się na rezygnację z albańskiej myśli szkoleniowej? Niby Besnik Hasi jest dobrym trenerem. No, ale wyników nie ma. Gorzej, że w ogóle nie widać symptomów jakiejkolwiek poprawy. Z szatni dobiegają pomruki niezadowolenia z przywództwa Hasiego. I to w paru językach.

Ktoś w Legii sprzedawał jednych, a kupował innych zawodników. Zmian jest sporo. Nie potrenowali za dużo razem. Na razie wygląda na to, że niechętnie przebywają ze sobą na boisku. Mało tego wszyscy razem i każdy z osobna prowokują pytanie o powód zatrudnienia. Nie wierzę zresztą, że wszyscy są słabi, ale tak wyglądają. W tej sytuacji sprowadzony w odruchu desperacji Radović ma zapewnić team spirit. Bardzo wątpię.

Pozostaje liczyć na cud. Gramy raz na dwadzieścia lat w Champions League i lepiej, żeby to nie wyglądało tak jak wczoraj przy Łazienkowskiej.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 3

Dodaj komentarz »
  1. Czy Legia wziela anty-doping ?
    Sejmowa komisja pod przewodnictwem PIS powinna to wyjasnic.

  2. Kibice wyklęci mogli jeszcze honor Legii uratować, ale służby porządkowe im to uniemożliwiły. Ziobro musi się tym zająć.

  3. Panie Redaktorze może to wygląda na spiskową teorie dziejów ale być może na tym polega ,,sekret” nieobecności polskich drużyn w LM – piłkarze NIE CHCIELI tam grać, bo tam nastąpiłaby weryfikacja ich piłkarskiej wartości? Stąd porażki z potentatami z Estoni czy innych Litw. Spójrzmy przez te lata ile ,,gwiazd” i ,,nadziei” polskiej piłki wymiatało w polskiej lidze po czym lądowało zagranicą na ławce? A tu (w LM) czarno na białym widać kto jest kim i jaki poziom prezentuje. Gdybym był menagerem jakieś drużyny np. z Bundesligi nikogo z Legii bym nie kupił bo pokazali oni. że ewidentnie na mecz z taką Borussią się nie nadają.
    Nasza liga ma problem finansowy – jest zbyt słaba by sprowadzić wartościowych zawodników zagranicznych i zagraniczne sztaby trenerskie dla grup młodzieżowych a jednocześnie ma za dużo kasy jak na poziom jaki prezentuje przez co mamy tabuny absolutnie przepłaconych kopaczy. Kasa leci, wiedzą, że bez dużego wysiłku wyżej nie podskoczą i w sumie po co? Pamiętam, że był moment zachłyśnięcia czeskimi trenerami – tym co ich przeraziło w Polsce to wysokość zarobków piłkarzy w stosunku do poziomu i etyki pracy jaką prezentują

css.php