Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka

29.09.2016
czwartek

UEFA zamyka Legię

29 września 2016, czwartek,

Na początku listopada przyjedzie do Warszawy Real Madryt, który zagra z Legią w dość kameralnych warunkach, bo bez publiczności. A co! Stać nas na taką ekstrawagancję. Po dwudziestu latach grać w Lidze Mistrzów i zafundować sobie puste trybuny to naprawdę niezły wyczyn.

UEFA właśnie podjęła taką niecodzienną decyzję. Rasistowskie zachowania i cała lista innych grzechów zrobiły swoje mimo sążnistych wyjaśnień słanych przez warszawski klub. Jeśli oddani Legii kibice nie zniechęcą się, następnym krokiem będzie już chyba wykluczenie z rozgrywek.

Pół tuzina straconych goli w spotkaniu z Borussią Dortmund nie jest ani trochę tak kompromitujące jak kibolskie wyczyny. Najgorsze jest to, że prędzej uwierzyłbym w awans Legii do pucharowej części Ligi Mistrzów niż w zaprowadzenie elementarnego porządku na trybunach.

Właściciele klubu są zupełnie bezradni. Polityka obłaskawiania bandziorów skończyła się fiaskiem. Usuwanie czarnych owiec przy pomocy stadionowych zakazów też nic nie daje, bo ten gatunek ma umiejętność mnożenia się. Dariusz Mioduski po „magicznym wieczorze” przy Łazienkowskiej wyglądał faktycznie na załamanego. Chyba nie tylko dlatego, że trzeba będzie zredukować finansowe oczekiwania w związku z występami w europejskich rozgrywkach. Współwłaściciel Legii w wywiadach używał mocnych słów, mówiąc o tym, co działo się poza boiskiem. Ale z drugiej strony zapamiętałem, jak dopuszczał na przykład skandowanie przekleństw, jeżeli są pomysłowe albo dowcipne. Tak to zdaje się ujął. Swoista Realpolitik.

Nie chcę się wyżywać na władzach klubu, choć swoje za uszami mają. Ale czy tylko oni? Od dawna dziwią mnie na przykład zachwyty dziennikarzy nad wspaniałym dopingiem tworzonym przez „kibicowską społeczność” na Legii i wielu innych stadionach, np. Lecha. Wolałbym, żeby nie był tak wspaniały, a za to bardziej cywilizowany. Przecież ten doping organizują ci sami ludzie, którzy dosłownie i w przenośni zadymiają trybuny.

Jakiś czas temu byłem na ligowej kopaninie przy Łazienkowskiej. W żadnej relacji nie zauważyłem słowa o skrajnym chamstwie kiboli. To znaczy, że to była norma, do której wszyscy się już trochę przyzwyczaili. No to teraz mamy. Ronaldo i koledzy będą w ciszy pognębiali legionistów.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 10

Dodaj komentarz »
  1. To jest stanowczo za mało. Sekcja futbolowa Legii Warszawa powinna zostać zamknięta na zawsze, a jej kibole „żyletkowi” raz z prezesem tejże sekcji wysłani na długie lata do reedukacyjnych obozów pracy. Wszystko inne to są tylko pozory walki z kibolstwem, które zabija piłkę nożną, nie tylko zresztą w Polsce.

  2. Nie kibolstwo zabija piłkę nożną tylko biznes futbolowy.
    Po Bońku to z polskich piłkarzy kojarzę Krzynówka ( bo charakterystyczna gęba), Dudka i Lewandowskiego ( bo często widać ich w reklamach) za to pamiętam w jakim składzie wystąpili biało – czerwoni w 1973 na Wembley.
    Wolę mecze C klasy ( czy jeszcze istnieje ? )

  3. Zupełnie nie rozumiem. Mecz przy pustych trybunach to żadna przyjemność. I to dla obu stron.
    Dlaczego Hiszpanie zostaną ukarani za nie swoje winy?
    I czy musi się to skończyć śmiercią wielu osób – jak to miało miejsce w Belgii – zanim narodowym kapnie trochę oleju do mózgu?

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. A to wszystko przez tę „muli-kulti”, „zagubioną” Europę. Zupełnie nie rozumieją prawdziwie patriotycznych postaw „środowisk kibiców”. 🙂

  6. Tak się kończą umowy czy też pertraktacje z kibolami, a kibole to po prostu uważają za słaby punkt władz i walą w niego jak w bęben. Dochodzi jeszcze to obrzydliwe poparcie kościoła i rządu. No tak, ale to już inna historia.

  7. Może należałoby pisać „UEFA ukarała kibiców Legii”, może szybciej by do nich trafiło, że to ich wina. Pisząc o klubie, kibice nie poczuwają się.

  8. Przecież Błaszczaki, Brudzińscy, et consortes grają na dudach hymny pochwalne już tym, prawie swoim, patriotycznym bojówkom. W Poznaniu, Białymstoku czy Warszawie w mig malują nienawistne banery, komentujące krajową bieżączkę polityczną. Zupełnie jak gazety „wielkich hieroglifów” w Chinach czasów rewolucji kulturalnej. Oscar Wilde nie mylił się, że „patriotyzm jest cnotą ziejących nienawiścią”. Kto by tam słuchał tego angielskiego homo, skazanego zresztą w liberalnej podobno Brytanii, właśnie za to.

  9. Wlasciciele Legii musza znalezc winnych i ich surowo ukarac. Wszystko wskazuje ze winnymi jest sprzataczka i ogrodnik. Bo gdyby nie oni syf by zarosl Legie i nikt by nie przyjzdzal na Lazienkowska. Nie bylo by problemu. Prezes oczywiscie za nic nie odpowiada i nalezy mu sie premia.

  10. Kaesjot
    Wiadomo, że sport jest zabijany przez kapitalizm, ale poprzez właśnie kibolstwo, jako że właściciele klubów takich jak Legia nie mogą sobie pozwolić na zamknięcie trybun dla kiboli, którzy stawią przecież trzon kibiców klubów takich jak Legia. Gdyby władze Legii na serio chciały zwalczyć kibolstwo, to by po prostu wyrzucili raz i na zawsze kiboli z terenu klubu już po pierwszym naruszeniu przepisów przez tychże kiboli. Tymczasem władze Legii wręcz zachęcają kiboli do uczęszczania na mecze, jako że stanowią oni pokaźną część osób uczęszczających regularnie na mecze legionistów, a więc zostawiają oni w kasie klubu pokaźne sumy pieniędzy. A wiadomo, że pecunia non olet. 🙁

  11. Twój komentarz czeka na moderację.

css.php