Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka

20.12.2015
niedziela

Czwarte – wcale nie najgorsze

20 grudnia 2015, niedziela,

Amunicji starczyło na dwie wielkie bitwy. Z Węgierkami i Rosjankami. Oczekiwanie na medal Polek było jednak zwykłym chciejstwem. Najpierw w półfinale z Holenderkami, a w niedzielę w grze o brąz z Rumunkami – dziewczyny Rasmussena nie miały prawie żadnych argumentów. Jeśli przegrywa się 22 do 31, nie można mówić o przypadku.

Tak czy owak być czwartym na mistrzostwach świata to niebagatelne osiągnięcie. Wyobraźmy sobie, jak pękalibyśmy z dumy, gdyby tak nasi futboliści byli czwarci na Mundialu. A one są, i to drugi raz z rzędu.

Dziennikarze lubią klepać, że miejsce tuż za podium jest najgorsze. W tym przypadku to kompletnie bez sensu, bo po zakończeniu duńskich zawodów chyba nie tylko ja mam wrażenie, że ta nasza lokata jest nawet trochę ponad stan.

W naszej ekipie były zawodniczki wartościowe, ale wybitnych indywidualności już nie. Do tego Kim Rasmussen – poza bramkarkami – miał zaufanie do siedmiu, może ośmiu podopiecznych. Reszta miała zdobywać doświadczenie. Boję się, że na ławce za dużo się nie nauczyły. Na pewno 20-letnia Monika Kobylińska swoimi golami pokazała, że na długie lata może być podporą kadry. Kilka starszych potwierdziło klasę. Wszystkie – wielkie serce do walki. To mimo wszystko trochę za mało.

Wielkim atutem tej grupy jest też atmosfera w jej środku. Mistrzostwa świata czy złotego medalu igrzysk nie zapewni, ale awans do Rio de Janeiro już może tak. Tym bardziej że kwalifikacje rozegrane zostaną prawdopodobnie w Płocku lub Gdańsku.

Piłka ręczna kobiet ma w sobie potężny pierwiastek nieobliczalności. Kiedy w półfinałach Holenderki zamęczały Polki błyskawicznymi kontrami i innymi skutecznym sposobami na grę, a Norweżki dopiero w dogrywce uporały się z Rumunkami, wydawało się, że finał będzie przynajmniej wyrównany. Tymczasem dziewczyny z Norwegii, szczególnie przez pierwsze pół godziny, wyraźnie dały do zrozumienia Holenderkom, że za wcześnie wkroczyły na salony.

I na tej nieobliczalności Polki sporo skorzystały.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 1

Dodaj komentarz »
  1. „Tak czy owak być czwartym na mistrzostwach świata to niebagatelne osiągnięcie. Wyobraźmy sobie, jak pękalibyśmy z dumy, gdyby tak nasi futboliści byli czwarci na Mundialu. A one są, i to drugi raz z rzędu.”

    Oczywisie. Gratulacje dla pilkarek, trenera i dzialaczy. Czwarte miejsce w swiecie jest dobrym osiagnieciem.

    W pilce noznej za zakwalifikowanie sie do grupy 24 krajow tylko Europy miedia wrzeszczaly bezpodstawnie a trener pilkarskiej repreznetacji jest wynagradzany na poziomie 8-10 pensji Prezydenta Polski. To szalenstwo.

css.php