Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka

21.08.2014
czwartek

Kurek jak Gościniak…

21 sierpnia 2014, czwartek,

… a Antiga jak Wagner. Może to lekka przesada, ale porównania narzucają się same. Kibicom w wieku matuzalemowym, oczywiście. Wielkie nastąpiło pobudzenie po odesłaniu do domu Bartosza Kurka tuż przed polskimi mistrzostwami świata w siatkówce. Dokonał tego jego kolega, a teraz trener Stephane Antiga, podejrzewany do tej pory o to, że z gwiazdami kadry może sobie nie poradzić. Wypowiadają się dosłownie wszyscy. Brakuje mi tylko ulicznych sond.

W 1974 roku Polska zdobywa mistrzostwo świata w Meksyku. Trenerem jest Hubert Wagner, a najlepszym siatkarzem całych rozgrywek jego niedawny kolega z boiska Stanisław Gościniak. Jakiś czas później na igrzyska do Montrealu Wagner zamiast Gościniaka zabiera innego rozgrywającego, Wiesława Gawłowskiego. Wracają z mistrzostwem olimpijskim. Obie sytuacje są podobne, prawda? Oprócz złotych medali, których Antiga nie ma.

Dziwiliśmy się kiedyś (do czasu), że nie ma Gościniaka, całkiem niedawno nie wszyscy mogli zrozumieć, dlaczego trenerzy nie dogadują się z innym asem, Mariuszem Wlazłym. Jednym z tych selekcjonerów był Andrea Anastasi, który dzisiaj nazywa Kurka najlepszym polskim zawodnikiem i dziwi się Antidze.

Francuski trener polskiej drużyny musi doskonale wiedzieć, że ostateczna weryfikacja jego decyzji odbędzie podczas mistrzostw, które rozpoczynają się w przyszłą sobotę. Zdobędzie medal, najlepiej złoty. Obroni się. Jeśli nie – będą kłopoty. Oby spełnił się pierwszy scenariusz, a Bartosz Kurek jednak za jakiś czas do kadry wrócił.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 6

Dodaj komentarz »
  1. Antiga ma obowiazek wbrania najlepszych graczy. Jezeli nie wybranie Kurka, ocenianego jako jeden z najlepszych, jest motywowane prywatnym antagonizmem Antigi to jest to swiadectwem jego prostactwa.
    Antiga nie powinien miec takiej wladzy. Antiga powinien zajac sie gra a selekcjonerami powinna byc ekipa fachowcow. (oczywiscie jezeli mozliwe ponad partyjnym nepotyzmem)

  2. axiom1 – dziwi mnie ta pewność większości kibiców, co do niesamowitości Kurka, niestety nikt z nas nie mógł obserwować każdego treningu od rozpoczęcia zgrupowań reprezentacji i nie jest nam dane oceniać przygotowanie i umiejętności wszystkich siatkarzy, tym zajmuje się trener i jego ekipa. Antiga jest selekcjonerem – zbiera drużynę chłopaków wyćwiczonych po sezonie ligowym, stara się ich dobrze zgrać, nastawić psychicznie, a oprócz tego wyćwiczyć i poprawić błędy u poszczególnych zawodników w poszczególnych elementach siatkówki, etc., ale najważniejsze jest zgranie więc właśnie to on ma władzę i od niego zależy kto wystąpi w rozgrywkach.

    + polecam ten artykuł http://www.polsatsport.pl/siatkowka/ms-2014/mielewski-kurek-mial-w-reprezentacji-wroga.html#.U_b8EfnK79U

  3. Nazwiska nie grają. Kurek ma za sobą dość przeciętny sezon. Nie wiem, o co to całe zamieszanie.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Ja też uważam, że trener ma najlepsze rozeznanie. Bez względu na to czy Kurek nie dał rady sportowo, czy też po prostu „gwiazdorzył” – trener stwierdził, że będzie z nim więcej kłopotów niż sportowego pożytku z jego gry. Drużyna to nie jest zbiór najlepszych graczy na danej pozycji. Wtedy selekcjoner nie miałby co robić – spojrzałby na rankingi i drużyna gotowa. Tak nie jest. Drużyna ma mieć jedno serce i jedną duszę, a także ma się czuć ze sobą dobrze. Brawo Antiga za… asertywność!
    A Kurka może nauczy to troszkę pokory.

  6. Najlepiej aktualny stan zdrowia i formę Kurka znają trenerzy, Antiga i Blain. I to nie kibice ani dziennikarze będą wybierać do reprezentacji dwunastkę zawodników.
    Widocznie dziś są lepsi od Kurka, którzy nie będą statystować na parkiecie, ale będą grać i to oni zadecydują o obliczu drużyny.
    Nie ma powołań do kadry, za zasługi. Kurek męczył się niemiłosiernie w rosyjskiej lidze nabawiając się kontuzji. Po co tam wyjeżdżał? Czy nie pamiętał jak Winiarski pojechał grać do Włoch i wrócił stamtąd cień zawodnika?
    Taki Wlazły, gra w Polsce w jednym klubie już chyba 8 czy 9 lat i gdyby nie radosna twórczość byłego trenera Bełchatowian, Wlazły kolejny sezon byłby najlepszym siatkarzem PLS.
    A Kurek? Jak wyleczy swoje schorzenia i wróci do siatkarskiego rozwoju (chcę przez to powiedzieć, ze rozwój tego zawodnika zakończył się kilka lat temu), powróci do reprezentacji grając pierwsze skrzypce.
    Na dziś są lepsi od niego, dający nadzieję na jakiś dobry wynik.

  7. magda 11
    Bartoszowi Kurkowi w dużym stopniu „pomogli” dziennikarze, że nie jest w kadrze na MŚ, kreując go na gwiazdę, nie będąc nią jeszcze. Facet zbyt szybko uwierzył w brednie, ze jest najlepszym polskim siatkarzem i jednym z najlepszych na świecie, a prawda jest taka, że ten siatkarz grał bardzo nierówno. Na 10 meczów na najwyższym poziomie zagrał może 2, reszta to mecze, albo nierówna postawa w poszczególnych setach, albo fatalny występ w całym meczu. Ta niewielka liczba tych znakomitych meczów w jego wykonaniu, przysłoniły skutecznie obraz jego całej sportowej kariery.
    No i jeszcze ten udział w reklamie. Inni wspomagają niepełnosprawne dzieci, czy poszczególne szkoły, a Kurek zajął się biznesem. Tak się nie buduje charakteru.

css.php