Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka

8.03.2016
wtorek

Szarapowa, czyli skutki nieczytania maili

8 marca 2016, wtorek,

Maria Szarapowa zaskoczyła. Miało być o ciąży, operacji, może nawet zakończeniu kariery, a tu bęc: brałam niedozwolony środek.

Jej konferencja w Los Angeles rzeczywiście była sensacyjna. Nie znalazł się nikt w jej licznej ekipie, kto by przeczytał maila z informacją, że od 1 stycznia meldonium jest zabronione. Było na to sporo czasu, bo nowa lista zakazanych substancji została ogłoszona we wrześniu ubiegłego roku.

Mistrzyni nie od wczoraj ani przedwczoraj, a od dziesięciu lat miała przepisywane to lekarstwo. Wtedy wykryto u niej skłonność do cukrzycy i zaburzeń kardiologicznych. Na korcie trudno to było zauważyć. Na pewno dlatego, że specyfik był właściwie dobrany.

Wielka tenisistka zwana Shazzą wykazała się sporym roztargnieniem przy doborze medykamentów, ale teraz po mistrzowsku zarządza kryzysem. Nie czekała na oficjalne komunikaty, tylko ze zbolałą miną oświadczyła, że nastąpiło fatalne w skutkach przeoczenie. Nie powiedziała co prawda, że mając do wyboru sport albo zdrowie, postawiła na to drugie, ale i tak sporo osiągnęła. Nie została jednoznacznie potępiona. Jej specjaliści od PR są znacznie czujniejsi niż lekarze.

Straty jednak są i to nie tylko wizerunkowe. Nike zawiesiła z nią współpracę. Jeśli okaże się, że Rosjanka przez cztery lata nie zagra oficjalnie w tenisa (a takie jest zagrożenie), może to być koniec kariery. Ale ja nie wierzę w tak długą dyskwalifikację. Szarapowa jest zbyt ważną figurą w tenisowym biznesie. Wystarczy popatrzeć w jej niewinne niebieskie oczy i od razu można przyjąć jej wersję: fatalne niedopatrzenie. A za to nie skazuje się przecież na dożywocie.

Meldonium, czyli mildronate, jest na pewno skuteczne. Okazało się bowiem, że sporo innych wybitnych sportowców cierpi na podobne schorzenia i leczy się w podobny sposób, np. łyżwiarka figurowa i kolarz z Rosji, etiopscy biegacze i ukraińska biathlonistka. Lista ma się zresztą wydłużyć.

W całym tym zamieszaniu tylko jedno jest pewne. Producenci meldonium musieliby wydać olbrzymie sumę na reklamę swojego produktu, żeby osiągnąć taki efekt.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 6

Dodaj komentarz »
  1. Wedlug oswiadczenia producenta meldonium, o czym napisano w The Guardian, zalecana dlugosc kuracji meldonium to 4 do 6 tygodni z mozliwoscia powtarzania 2-3 razy w roku. O czym pisal tez Marcin Piatek na blogu (po sasiedzku) warto pamietac, ze M. Sharapova od 7 roku zycia mieszka w Stanach, a meldonium jest lekiem produkowanym na Lotwie i do tego niedopuszczonym do sprzedazy na rynku amerykanskim. Jakkolwiek nie przasadza to o niczym, warto o tym pamietac.

  2. Szarapową „opiekuje się” spory team specjalistów .W trosce o 30 milionów USD rocznego dochodu.Nie zauważyli faksu o wpisaniu meldonium na listę dopingową.

    Jak nie wiadomo o co chodzi to wiadomo…

  3. 1. Szarapowa jest śliczna.
    2. Sport wyczynowy to gałąź handlu.
    3. Kibic wierzący w czystość rywalizacji w sporcie wyczynowym jest idiotą.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Chciałem się dowiedzieć jakie skutki uboczne powoduje ten preparat i wyczytałem cytuję że:
    „Przypadków przedawkowania Mildronat nie ujawniono, Lek ma niską toksyczność i nie powodują efektów ubocznych, niebezpiecznych dla zdrowia pacjentów.”
    A więc o co chodzi? o to że lek poprawia metabolizm?
    znów cytuję
    „poprawia metabolizm. Meldonium jest strukturalnym analogiem gamma-butyrobetaine, substancji która jest w każdej komórce organizmu ludzkiego.
    W warunkach dużego obciążenia Mildronat® Przywraca równowagę pomiędzy wyprodukowaniem a potrzebą komórek (tlenu), eliminując gromadzenie się toksycznych produktów przemiany materii w komórkach, chroniąc je przed uszkodzeniem; ma również wpływ wzmacniający. W wyniku jego użycia ciała nabywa zdolność do wytrzymywania stres i szybko przywrócić rezerwy energetyczne.”
    No to się pytam po co taką substancję zakazywać!
    Może zakażą niedługo jeść sportowcom białko serwatkowe (bo lepiej przyswajalne) i w ogóle stosować preparaty witaminowo – mineralne bo to skutecznie poprawia fizys i tak dalej.
    Przecież ideą zwalczania tzw dopingu była jego toksyczność dla organizmu człowieka i możliwość zniszczenia sobie zdrowia , bo wiadomo sport powinien to zdrowie ludziom poprawiać .
    Faktem jest, że są substancje wspomagające rozwój mięśni które brane bez kontroli lekarskiej i w zbyt dużych dawkach doprowadzają do rożnych powikłań z zejściem śmiertelnym włącznie. To samo dotyczy środków łamiących poczucie zmęczenia (nie odczuwa się zmęczenia), były wypadki śmierci.
    Ale nie dajmy się zwariować, nie wszystko co sprzyja poprawie wyników sportowych jest szkodliwe, ba większość wcale szkodliwe nie jest i jest wręcz pożyteczne. Mity „koksu” narosły potwornie i ludzie często nie wiedzą co mówią (a mówią ciężkie bzdury)
    Obecnie coraz częściej widzę, że ta walka z dopingiem jest często walką stricto polityczną mafii zarządzających współczesnym sportem.

  6. Z powodu właśnie nagłośnienia przypadku Szarapowej zainteresowałem się dogłębniej tematem tzw dopingu i ze zdziwieniem stwierdziłem, że walka z nim nie ma nic wspólnego z ochroną zdrowia sportowców. Preparat może być bardzo korzystny dla zdrowia , ale jeżeli skutecznie poprawia metabolizm , a więc i wyniki sportowe , to zostanie wprowadzony na listę substancji zakazanych!!!
    (bo daje przewagę tym co go stosują)
    Jednak głupota ludzka jest nieskończona jak słusznie stwierdził Einstein

  7. Z igły widły robią

css.php