Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka
Mundial

11.10.2018
czwartek

Mundialowa forma Polaków

11 października 2018, czwartek,

Taki złośliwy komentarz podesłał mi kolega jeszcze w trakcie gry na Stadionie Śląskim. Polska okazała się najzwyczajniej za słaba dla Portugalii i stąd porażka dwa do trzech. To i tak nieźle, bo niewiele brakowało, żeby skończyło się dużo gorzej.

Niby wiedzieliśmy, że z reprezentacją nie jest najlepiej, ale trochę liczyliśmy na efekt zmiany władzy w reprezentacji. Dotknięcie trenera Jerzego Brzęczka zadziałało w pierwszym meczu Ligi Narodów we Włoszech. Był remis, ale – co ważniejsze – całkiem przyzwoita postawa Polaków. Tak się niektórzy rozochocili, że zaczęli dopisywać komplet punktów przed kolejnymi spotkaniami z Portugalczykami i Włochami. Za wcześnie.

Nie martwi mnie nawet, że mistrzowie Europy z Portugalii okazali się lepsi. Gorzej, że nie musieli się zbytnio wysilać, żeby to udowodnić. Cristiano Ronaldo mógł spokojnie zająć się swoimi sprawami. Nie wiem nawet, czy bez Ronaldo są słabszym zespołem. Apatycznym przez długie minuty Polakom wysłali prosty komunikat: musicie jeszcze sporo się napocić, żeby nam dorównać. Zresztą samo wylewanie potu na treningach nie wystarczy. Mamy przecież całkiem klasowych zawodników, choć nie wszystkich w oszałamiającej formie. Okazuje się, że stworzenie z nich sprawnej machiny nie jest prostym zabiegiem.

Wydawałoby się np., że niespotykane wcześniej bogactwo wśród napastników może tylko cieszyć. Trener Brzęczek musiał się nagłowić, jak znaleźć miejsce dla Roberta Lewandowskiego, Arkadiusza Milika i sensacyjnego strzelca Krzysztof Piątka. Z troszkę słabszego Milika mógł chwilowo zrezygnować, ale ani Lewandowskiego, ani Piątka nie mógł na ławce posadzić. Skończyło się na dwójce w ataku.

Piątek strzela teraz w każdy dzień tygodnia, więc w czwartek też swojego gola zdobył, ale czy pomysł z dwoma napastnikami się sprawdził? Tego nie byłbym pewny. Z czwartkowego biegania Lewandowskiego po boisku w Chorzowie zapamiętam właściwie tylko to, że był to jego setny raz. Statystyki śrubuje też Kuba Błaszczykowski. W 103. występie huknął nie do obrony, ale wątpliwe, czy gol ostatecznie uciszy dyskusje o wpływie więzów rodzinnych na kadrową politykę Brzęczka.

Nie ma sensu formułować jakichś daleko idących uogólnień po zetknięciu się z portugalską siłą. Na to jest stanowczo za wcześnie. Tym bardziej że bez względu na efekt występów w kontrowersyjnej Lidze Narodów znacznie ważniejsze są eliminacje do mistrzostw Europy, które zaczynają się wiosną. Na razie trzeba poczekać na niedzielny rewanż z Włochami.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 7

Dodaj komentarz »
  1. Piłka nożna powinna być omawiana w sektorze biznes albo rynek.

  2. Myślę, że jednak nie. Emocje jakie tworzy piłka nożna przerastają takie błahostki jak pieniądze. Sam wynik nie jest taki zły, ale to tylko wynik, gra była na 4:1.

  3. Lewandowski, wspaniały!!! Nie ma śladu po łupieżu.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Jest powód do narzekań z powody gry naszej piłkarskiej reprezentacji, ale to my, a nie Portugalia zostaliśmy mistrzami świata w siatkówce, mamy bardzo dobrych żużlowców, lekkoatleci są prawie najlepsi w Europie, no i kręcimy bardzo dobre filmy, na przykład „Kler”.
    Ten „Kler” co prawda jeszcze nic nie wygrał, ale mówią że jest wybitny.

  6. Gianni De Biasi powinien zostać trenerem piłkarskiej reprezentacji Polski. Patrząc na potencjał, jaki prezentuje, nie powinno być tematu powołania Brzęczek na trenera reprezentacji Polski

  7. Przejęcie kadry nie stanowi dla Brzęczka ukoronowania kariery szkoleniowej, bo o karierze, póki co, nawet trudno było mówić. Nie da się też powiedzieć, że pracą w klubach Brzęczek tę fuchę sobie wywalczył. Jako trener – tak po prostu – nie zasłużył

  8. Oglądałem trochę innych spotkań w lidze Europy i muszę powiedzieć że gra reprezentacji Polski jest na żenująco niskim poziomie. Brak koncepcji rozgrywania piłki w środku pola, niekończące się podania między środkowymi obrońcami które niczego nie wnoszą, później daleki przerzut i „martw się kolego może coś z tego wyjdzie”. Sytuacje tworzą się na zasadzie przypadku a nie w rezultacie sprawnie przeprowadzonej akcji. Trener ma szanse by wypróbować nowych, młodych i przyszłościowych zawodników grając nimi w Lidze Europy a trzyma się starych jak Błaszczykowski i Grosicki którzy mało grają więc nie mają przygotowania kondycyjnego. W komentarzu red. Matlaka zabrakło mi oceny systemu gry jaką próbowała grać reprezentacja Polski. Obejrzałem w Optus Sport wywiad z Dieterem Hamannem (kiedyś reprezentacja Niemiec) który powiedział że Lewandowski najlepiej czuje się w ataku sam. Hamann twierdzi też że następne kilka miesięcy będą kluczowe dla dalszej kariery Lewandowskiego (gra Bayernu w Champion League i reprezentacji Polski w Lidze Europy). Wtedy okaże się czy jest chętny dać za Lewandowskiego 80-100 Euro.

css.php