Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka
Serena Williams

8.09.2018
sobota

Wielka Osaka, mała Serena

8 września 2018, sobota,

Wszyscy spodziewali się tenisowego spektaklu i spektakl był. A nawet dwa. W pierwszym w głównej roli wystąpiła niespełna 21-letnia Japonka Naomi Osaka.

Była najzwyczajniej lepsza od Sereny Williams w finale US Open. Ostatecznie było 6:2, 6:4. Jednak to właśnie największa mistrzyni w historii tej gry zagrała jedną z gorszych ról w swojej karierze w spektaklu równoległym – nieposkromionej awanturnicy na korcie.

Wydarzenia tak się potoczyły, że to właśnie japońsko-haitańska dziewczyna mieszkająca od wielu lat w Stanach nie przejęła się 23 tytułami wielkoszlemowymi Sereny i jej tegorocznymi popisami w Nowym Jorku. Nie tylko świetnie serwowała, ale także zmusiła kilkanaście lat starszą Amerykankę do biegania w tę i z powrotem wzdłuż końcowej linii. A ona tego bardzo nie lubi.

W pewnym momencie jej trener, czyli coach Patrick Mouratoglou, nie wytrzymał i zaczął podpowiadać podopiecznej, co w tym turnieju jest zabronione. Sędzia potraktował to zdarzenie zgodnie z przepisami i poinformował Williams o ostrzeżeniu. Mistrzyni, czego się można domyślać, tego również nie lubi. Po kolejnych awanturach sędzia w drugim secie odebrał punkt w gemie, a potem cały gem.

Serena płakała, śmiała się, a przede wszystkim wymyślała Carlosowi Ramosowi siedzącemu na sędziowskim stołku, a następnie sędziemu głównemu, który musiał pojawić się na korcie. Przy okazji tak rozgrzała publiczność, że nawet polscy bywalcy futbolowych stadionów nie powstydziliby się takiej zadymy. Nic nie wskórała – może poza tym, że rozdygotana nie była w stanie pokazać tego, co pokazywała na wielkich stadionach tenisowych przez ostatnie 20 lat.

Największe pretensje mam do Williams o to, że kompletnie zepsuła wielkie święto Osace – pierwszej japońskiej obywatelce z pucharem za triumf wielkoszlemowy. Naomi prowadzona przez byłego sparringapartnera finałowej przeciwniczki Saschę Bajina imponowała pod każdym względem. Tytuł w stu procentach jej się należał. Mimo to podczas ceremonii nasunięty na oczy daszek skrywał jej łzy i nie były to łzy szczęścia. Cała ceremonia stała się smutnym widowiskiem. Dobrze, że uczestnicząca w nim inna wielka mistrzyni sprzed lat Chris Evert pokłoniła się zwyciężczyni głęboko, po japońsku.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 10

Dodaj komentarz »
  1. Sędziowska uwaga o niedozwolonej podpowiedzi była zbyt pochopna.Tylko tyle i aż tyle.Trudno mieć potem pretensje do Sereny że straciła panowanie nad sobą.Wygrała lepsza, lecz awanturę sprowokował sędzia

  2. @arkadia. Nic nie usprawiedliwia zwykłej chamówy.

  3. Trener Sereny przyznał otwarcie, że przekazywał jej wskazówki co jest oczywistym łamaniem obowiązujących przepisów.

    Może niektórzy z państwa mogli słyszeć oryginalny amerykański komentarz ESPN to dopiero była obrzydliwość…gdzie doskonale grająca i zachowując się w wielkim stylu Osaka popsuła wielkie amerykańskie święto.

    A Serena…W wywiadzie po meczu oświadczyła, że jest ofiarą męskiego szowinizmu walcząc o prawa…kobiet i matek małych dzieci. Zabrakło tylko MeToo, ingerencji Putina i fagi USA .
    Po prostu klasyk w najgorszym ” amerykańskim stylu”.
    I jaki kontrast w porównaniu do wspaniałego zachowania młodziutkej Japonki

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. To sędzia swoim wybujałym ego popsuł dobry mecz. Dał Serenie ostrzeżenie bo jej trener pomachał rękami? Każdy trener daje znaki swoim podopiecznym i ilu zawodników zostało za to ukaranych? Czy ktoś sobie wyobraża że Federer albo Nadal dostaje ostrzeżenie? A wujek Tony dawał znaki na każdym meczu.
    Szkoda, bo Carlos Ramos był kiedyś dobrym sędziom. Kobieta sędzia nie zdominowałaby meczu w tak nachalny sposób. Myślę że pan Ramos dużo więcej meczów na tym poziomie już nie posędziuje. A Serena jest emocjonalna, więc straciła równowagę.

    Widzę też że pretensje do Sereny to dobra okazja żeby dokopać wszystkiemu co amerykańskie. No cóż, Osaka mieszka w Stanach od lat 3, i jest bardziej Amerykanką niż Japonką. W Japonii podobno nie była prawdziwą Japonką. Nawet nazwisko wzięła po matce, a nie po ojcu, żeby się lepiej wtopić, ale chyba nie pomogło. W tych złych Stanach musi jej być lepiej.

    A pan który oglądał espn, chyba nie za bardzo rozumie co mówili, albo kłamie. Osaką byli wszyscy zachwyceni. Przez cały turniej.

  6. I jesz ze jedno, tez do Autora. Mozna znalezc niejedna liste tytulowana ” Najbardziej kontrowersyjni zawodnicy” oczywiscie z tych najwiekszych. I co i mial pan do nich pretensje? Moze troche mniej tych pretensji, a wystarczy,oby odnotowanie dodajacego s aczku dla publicznosci faktu.
    We wszystkich rankingach tych kontrowersji wiedzie prym zawodnik austriacki Daniel Koellerer Niestety oanie Falicz nie jest Amerykaninem.

  7. Wysłać na następny U.S Open prof. Pawłowicz. Ta by dopiero dała czadu, a po powrocie jako moralna zwyciężczyni zainkasowała kwiaty od Prezesa.

  8. Sędzia oczywiście wybroni się literalnym przestrzeganiem przepisów , ale … Naomi Osaka była lepsza i wygrałaby nawet w przypadku nieprzyznaniu jej punktu i gema ( choć ten gem w takim momencie meczu definitywnie przesądził wynik )
    Gdyby pan Ramos bardziej wczuł się w ducha tak ważnego pojedynku mógłby spokojnie poprzestać na słownej reprymendzie , a nie eksponować swoją niezłomność i odwagę w egzekwowaniu prawa …
    „Bycie w prawie” nie zwalnia od odpowiedzialności i za „ducha” fair play i za całe widowisko …

  9. Dlaczego dwa moje wpisy nie przeszly cenzury wlascieciela blogu? Poniewaz napisalam, ze kontrowersyjne zachowania na korcie i poza nim dot. baaardzo wielu gwiazdorow kortu i przypisywanie, ze jest to specjalnosc amerykanska jest objawem paranoi , a takze niempodejrzewam, ze w dziesiatkach innych przypadkow redf matlak byl tak wielce rozczarowany. Moj wpis niezgodny byl z koncepcja i najlepiej gomocenzurowac, no nie? Jest wiele list zawodnikow i zawodniczek, ktore zacbowywali sie podobnie lub gorzej i czy wtedy pisano, ze sa chamami?
    Moze pomyslec o straszliwej presji wsrod tych najlepszych, ktorej podwegaja przez wiele lat, o ich katorzniczej pracy.

  10. arkadia
    ”decyzja była zbyt pochopna. Trudno mieć potem pretensje do Sereny że straciła panowanie nad sobą”

    Trudno miec o to pretensję? Ale każdy ma prawo do utraty panowania nad sobą,
    jeśli zostanie sprowokowany jakąś pochopnę decyzją? Czy sędzia Ramos nie mógłby
    uznać, że nazwanie go złodziejem i kłamcą, wobec miliarda widzów, w tym jego żony
    i dzieci, jest zbyt pochopne?
    I co by było gdyby on także stracił panowanie nad sobą i odciął się, używają słów
    powszechnie uważanych za nieuprzejme? Też byś go bronił?
    A jeśli chodzi o to, kto pierwszy podjął pochobną decyzję, to był to coach Sereny,
    który świadomie złamał regulamin pokazując swej podopiecznej znaki, mimo że
    wiedział, że kamery to wychwycą i pokażą całemu światu. Wiedział również, że ten
    sędzia słynie z bezkompromisowego stosowania regulaminu, niezależnie od tego jaka
    primadonna biega po korcie. I co byś powiedział, gdyby obóz Osaki złożył na niego
    skargę, że świadomie zignorował nielegalne zachowanie trenera Sereny, które każdy
    mógł zobaczyć na ekranie telewizora?

  11. To nie cenzura, tylko chwilowy brak dostępu sieci. Pozdrawiam serdecznie.

css.php