Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka
Legia

16.08.2018
czwartek

Pośmiewisko

16 sierpnia 2018, czwartek,

Nie ma już polskich drużyn w eliminacjach do Ligi Europy. Nie ma Legii, Lecha i Jagiellonii.

Jeśli ktokolwiek miał złudzenia, to czwartkowy wieczór je rozwiał. Polskiej klubowej piłki nie można traktować poważnie.

Mistrzowie z Łazienkowskiej zasłużenie odpadają z luksemburskiego Dudelange. Trzeba się będzie z tym oswoić. Do Legii mam największe pretensje, bo przez kilka lat wydawało się, że to jest klub, który ma plan znalezienia się wśród europejskich średniaków. Tymczasem sympatyczny prezes Dariusz Mioduski funduje sobie i kibicom nieustanne zarządzanie chaosem.

Jego kadrowe decyzje są, delikatnie mówiąc, ekscentryczne. Ostatnia przypomina gaszenie pożaru benzyną. Po odesłaniu do Chorwacji Deana Klafuricia podpisał trzyletni kontrakt z Ricardo Sa Pinto. Prezes powiedział przy tej okazji, że wybór Portugalczyka nie wynikał z podobieństwa fryzur obu panów (mają długie włosy). Jeżeli nie, to z czego wynikał? Sa Pinto ma robotę na kilka lat w swoim siódmym czy ósmym klubie. W żadnym nie zbliżył się nawet do owych trzech lat. Podziwiam wiarę, że przy Łazienkowskiej osiągnie stabilizację.

Nowy szef mistrzów Polski jest człowiekiem krewkim. Kronikarze przypominają jego skłonności do bitki. Wiadomości nie są chyba przesadzone. Po ostatnim gwizdku w Luksemburgu oznaczającym kompromitację rzucił się do sędziego, bo nie spodobała mu się czerwona kartka, którą zobaczył Michał Kucharczyk. Tłumaczył to bardzo ekspresyjnie. Trzeba oddać sprawiedliwość trenerowi i powiedzieć, że do rękoczynów nie doszło.

Sportowa porażka nie obciąża w żaden sposób faceta, który chwilę wcześniej przyjechał do Warszawy. Co będzie, jeśli niekorzystne wyniki zaczną być zapisywane na jego konto? Aż się boję o tym myśleć.

Daj Boże (bo chyba do siły wyższej trzeba się odwoływać), że przybysz z Portugalii zaskoczy i sprawi, że jego zespół przestanie wystawiać się na pośmiewisko. Na razie czarno to widzę. Nie chodzi zresztą tylko o Legię, a o całą ligę. Przyczyny słabości są dobrze znane, ale próby ich eliminowania kompletnie się nie udają.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 5

Dodaj komentarz »
  1. I dobrze. Może wreszcie ten „sport” umrze w Polsce śmiercią naturalną.

  2. …dobra zmiana !!! dotarla juz do pilki noznej !!!

  3. Pośmiewiskiem tego oczywiście nazwać nie można, ale Agnieszka Radwańska w kolejnym już turnieju odpadła w pierwszej rundzie przegrywając w dwóch setach, tym razem w New Haven z Petrą Kvitovą.
    Krakowianka jest obecnie na 48 (sic!) pozycji światowego rankingu i jest raczej wątpliwe aby przeszła choćby drugą rundę zbliżającego się turnieju wielkoszlemowego US Open w Nowym Jorku. Radwańska ma w tym sezonie wystąpić jeszcze trzy razy w Azji (podobno ilość tą niedawno zredukowano do dwóch). Jak będzie dostawała kolejne baty i zacznie robić się pośmiewisko to chyba ona i jej zespół podejmą decyzję o zakończeniu kariery tenisowej z końcem tego sezonu.

  4. Niestety, spełniają się najczarniejsze scenariusze fanów Agnieszki Radwańskiej. W trzecim już turnieju z rzędu odpadła w pierwszej rundzie przegrywając w dwóch setach, tym razem z notowaną na pozycji nr 70 rankingu Niemką Tatjaną Marią. Radwańska rozegrała bardzo słaby mecz i nie mam najmniejszych wątpliwości, że dojrzewa już u niej myśl, aby z końcem tego roku zakończyć karierę sportową.

  5. Oto jak widzi swoją przyszłość Radwańska:

    „Nasza tenisistka jest zgłoszona do turniejów w Seulu i Pekinie. Nie chciała jednak wypowiadać się na temat swojej przyszłości. – Tenis wciąż daje mi przyjemność, ale z roku na rok jest ciężej. Każdy trening, każda podróż, każdy wyjazd i mecz kosztują mnie coraz więcej … podkreśliła krakowianka”.

    Radwańskiej tenis wciąż daje przyjemność. Natomiast oglądanie tenisa Radwańskiej na pewno już od pewnego czasu nikomu przyjemności nie daje…

css.php