Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka

20.01.2019
niedziela

Niedoloty w Zakopanem

20 stycznia 2019, niedziela,

Z jednej strony rekord Wielkiej Krokwi Dawida Kubackiego (143,5 m) podczas rywalizacji drużynowej, a z drugiej strony seria niedolotów w konkursie indywidualnym.

Co prawda niedolot to określenie wzięte z koszykówki oznaczające rzut, po którym piłka nie dolatuje nawet do obręczy, ale chyba pasuje do tego, co zdarzyło się w Zakopanem.

Ambicje nie były niczym ograniczone. Tydzień wcześniej w Predazzo Dawid Kubacki i Kamil Stoch nie schodzili z podium. Kubacki pierwszy raz w życiu wygrał zawody o Puchar Świata i udowodnił, że Japończyk Ryou Kobayashi jest z tej samej planety co inni skoczkowie i w tym roku będzie również przegrywał. Gdy już zabierałem się do opisywania swojej radości, nadeszły tragiczne wieści z Gdańska i wszystko inne przestało się liczyć.

Tegoroczne konkursy o Puchar Świata w Zakopanem odbywały się więc w innej atmosferze niż zazwyczaj z powodu żałoby po tym, co zdarzyło się w Gdańsku. Pod względem sportowym można się było spodziewać, że Polacy pokażą moc równą tej sprzed tygodnia we Włoszech. Tak się nie stało.

Na trzecie miejsce drużynowo nie ma co kręcić nosem, zważywszy na głęboki dół formy Macieja Kota i objawy rozchwiania Piotra Żyły. W niedzielę Kubacki i Stoch mieli potwierdzić, że Kobayashi i reszta rywali nie będą im w kaszę dmuchać. Pary starczyło na próbną serię. Kamil Stoch nie zmieścił się nawet w trzydziestce. „Dzięki” jego wyczynowi w drugiej serii na rozbiegu mógł się pojawić Maciej Kot i jeszcze raz pokazać, że wiadomości o zakończeniu kryzysu jego formy są mocno przesadzone.

Dlaczego było tak źle? Oto moje tendencyjne streszczenie tego, co miał do powiedzenia Dawid Kubacki: skoki nie były dobre, ale nie można powiedzieć, co konkretnie nie wyszło przed ich analizą. Teraz jednak zawody się skończyły i trzeba dalej robić swoje, zapomnieć o tym, co było, i myśleć o kolejnych występach. Oczywiście. Rację ma chyba dziennikarz Eurosportu, który przytoczył sentencję mówiącą, że tam, gdzie kończy się logika, zaczynają się skoki narciarskie.

Szkoda mi chłopaków, że im nie wyszło akurat w miejscu, w którym najbardziej chcieli błysnąć. Swoją drogą, przynajmniej na razie, trzeba machnąć ręką na to niepowodzenie. Przecież w punktacji Pucharu Świata Stoch Żyła i Kubacki są w pierwszej dziesiątce. Przed trenerem Stefanem Horngacherem tak nie bywało.

W Zakopanem nie było się z czego cieszyć. Za to z Finlandii nadeszły dobre wiadomości. Monika Skinder – podopieczna pary Aleksander Wierietelny–Justyna Kowalczyk – została wicemistrzynią świata juniorek w klasycznym sprincie. Może nasza mistrzyni sama wychowa swoją następczynię i nie trzeba będzie czekać nie wiem, jak długo, na polskie nazwisko wśród najlepszych biegaczek.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 7

Dodaj komentarz »
  1. Proszę mnie poprawić, jeśli się mylę, ale zdaje się, że w ciągu ostatnich dwóch lat Stoch tylko dwa razy skoczył aż tak źle, że nie załapał się do pierwszej „30”. Za obydwoma razami miało to miejsce na Krokwi, na zawodach, na których pojawił się PAD we własnej osobie. Wcześniej, kiedy Stoch wygrał zawody, na które przybył ten pan – Duda nie poprzestał na udekorowaniu naszego mistrza medalem, ale… praktycznie wymusił na nim czułe uściski ( https://www.youtube.com/watch?v=ZgvnVbhBhw8 ). Może zatem nasz skoczek po prostu nie chce powtórki tego cyrku? Oczywiście tylko on sam może to potwierdzić lub zdementować (najpewniej jednak po prostu zachowa to dla siebie), ale tak na wszelki wypadek miałbym prośbę: panie prezydencie, czy mógłby pan uprzejmie przestać przeszkadzać naszym skoczkom i w kibicowaniu im ograniczyć się do siedzenia przed telewizorem?

  2. Uściślę tylko – słabe skoki Stocha przy obecności PAD-a mają miejsce tylko podczas skoków indywidualnych. Ale to zrozumiałe, że kiedy skacze w drużynie, to ma świadomość, iż skacze na rachunek całego zespołu, a nie tylko swój własny.

  3. Panie Wojtku…na PADa trudna rada …ano trzeba jakis mocny amulet lub talizman Stochowi zalatwic od szamana w czarnej lub trawiastej sukience.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Sprawdziłem wyniki naszego skoczka można sprawdzić w Wikipedii – po słabszym sezonie 2015/16 Stochowi w Pucharze tylko dwa razy zdarzyło się nie zakwalifikować do pierwszej „30”. Za obydwoma razami zdarzyło się to wtedy, gdy PAD był obecny na zawodach i obydwa razy miały miejsce po tym, jak PAD czule wyściskał go po zajęciu pierwszego miejsca w Wiśle (linka dałem w komentarzu powyżej).

  6. Mimo wszystko generalizacja mówiąca, że determinantą lokat polskich skoczków na zawodach PŚ jest obecność głów państwa na trybunach może być zwodnicza. Przypomnę jedynie o braku odczytów pomiarowych w przypadku Prezydenta Jaruzelskiego i Prezydenta Wałęsy.

  7. A jak Pan skomentuje Sapporo a szczególnie rekordowy lot Stocha?

  8. Duda przynosi pecha tak jak zakonnica?

css.php