Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka

17.02.2018
sobota

Kamil jest wielki i… Ledecka też

17 lutego 2018, sobota,

Kamil Stoch jest trzykrotnym mistrzem olimpijskim w narciarskich skokach. Do podwójnego zwycięstwa w Soczi dołożył jeszcze złoto w Pjongczangu na dużej skoczni.

Wreszcie radość na koreańskich igrzyskach, która smakuje tym bardziej, że wcześniej Polacy obsunęli się z podium na normalnej skoczni.

Inni nasi reprezentanci wstydu nie przynieśli, ale nawet sami nie byli zachwyceni swoimi lokatami. Dawid Kubacki – dziesiąty, Stefan Hula – piętnasty, Maciej Kot – dziewiętnasty. Gdyby to był konkurs drużynowy (odbędzie się poniedziałek), Polska byłaby trzecia. Na brąz możemy więc liczyć, i jeśli tak się stanie, będzie to prawie na pewno drugi i ostatni medal w Korei.

O Stochu napisano już wszystko, ale może warto powtarzać, że imponuje jako sportowiec i jako człowiek w ogóle. Chyba niewielu jego rywali (jeżeli w ogóle) uprawia tę dyscyplinę z tak wielką świadomością. Z jednej strony 100 procent profesjonalności, a z drugiej przekonanie, że życie to nie tylko szybowanie z przypiętymi nartami. Jestem pewien, że po – oby jak najdłuższej – karierze jego życie pozasportowe będzie także bardzo wartościowe.

Podniecamy się osiągnięciem Kamila Stocha, ale mam świadomość, że jego nazwisko jest znane w kilku, najwyżej kilkunastu państwach. Takie narciarstwo alpejskie jest wielokrotnie popularniejsze. Najwięksi alpejczycy są globalnym gwiazdami. I w tym świecie wczoraj z wielkim hukiem zameldowała się Czeszka Ester Ledecka, która z pozycji niemal outsiderki przejechała supergigant szybciej niż megagwiazda Lindsay Vonn i inne prawie tak samo popularne narciarki.

Złoto dla Czeszki na pożyczonych nartach. Złoto dla dziewczyny znanej, ale jako snowboardzistka. W świecie specjalizacji doprowadzonej prawie do absurdu taka mistrzyni to naprawdę cud. Teraz jeszcze brakuje, żeby w swojej konkurencji, czyli jeździe na desce, też zwyciężyła. Nawet jeśli tak się nie stanie, Ledecka tym jednym startem zapewniła sobie miejsce w historii sportu.

Na polskie przyjemne niespodzianki raczej nie liczę, więc oprócz planowanej przecież radości ze startu Stocha warto podłączyć się do szczęścia innych. Z jednej strony złorzeczymy przecież na nieprzewidywalność sportu (jak w konkursie skoków kilka dni temu), a z drugiej – bez sensacji nie byłoby wielkich sportowych emocji.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 6

Dodaj komentarz »
  1. Przyznam, że nie lubię tego rytualnego u nas „wypominania” naszym zwycięzcom, że nie wygrywają w globalnych dyscyplinach. Uważam to za przejaw polskiego przewrażliwienia wizerunkowego i poczucia niedowartościowania, które tak fatalnie ciążą nad naszą polityką. Można tak myśleć, ale niekoniecznie trzeba pisać…Zwłaszcza w takim dniu. Pozdrawiam!

  2. Na jednym z portali odsłuchałem czeskich komentatorów/pani i pan/, relacjonujących ten zjazd. To było piękne i emocjonujące.

  3. To tam są jeszcze jakieś inne dyscypliny sportowe poza skokami narciarskimi?

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Jakby był wielki, toby daleko nie uleciał.

  6. To drugi złoty medal w Korei. Zapomniał Pan o złotym medalu dla p.o.prezydenta.
    cytat za TVP Info „– I niech ten medal w kolorze złotym będzie dobrą prognozą dla polskich zawodników. Jeszcze się igrzyska nie zaczęły, a Polak już dostał medal – powiedział prezydent z rozbawieniem.”
    I to byłoby na tyle!

  7. Kvitova jest wielka a… Radwańska zdecydowanie nie.

    Jak panie potrafią grać w tenisa mogliśmy pooglądać choćby w Doha: mecze Kvitovej z Wozniacką a nastepnie z Muguruzą (oba przez Czeszkę wygrane) były przednie.

    A Radwańska? A Radwańska znowu dostała lanie – tym razem w pierwszej rundzie w Dubaju – z nie najlepiej grającą (i bardzo słabo serwującą) Kasatkiną…

css.php