Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka

16.01.2018
wtorek

Kubica – nie, ale trochę tak

16 stycznia 2018, wtorek,

Robert Kubica nie będzie drugim kierowcą Williamsa, ale trzecim – tak. Właściciele zespołu nieznośnie długo przedłużali moment ogłoszenia decyzji, ale wreszcie jest. Do Lance’a Strolla dołącza Siergiej Sirotkin. Polak jest w rezerwie.

Skończył się jeden serial, zaczyna się drugi. Ten drugi będzie opowiadał o tym, czy Kubica ma szansę wsiadać do bolidu także w dni wyścigowe, a nie tylko w treningowe piątki i podczas testów. Salomonowe rozwiązanie wisiało w powietrzu. Teraz to już mniej ważne, czy Rosjaninowi pomogły miliony, które wnosi w pakiecie z samym sobą. To chyba nie jest takie proste. Ja bym nawet przez chwilę przyjął wersję, zgodnie z którą nowy drugi kierowca Williamsa ma w tej chwili więcej sportowych atutów.

Jeśli odczuwam zawód, to niewielki. Co prawda w ostatniej scenie wymarzonego scenariusza nasz mistrz miał wsiadać do pojazdu F1 i, jak za dawnych lat, przed nikim na torze nie pękać. Finałowa scena trochę się od wtorku oddaliła, ale wciąż nie jest pełnym science fiction.

Patrząc trzeźwo na sprawy, to cud, że chłopak z Krakowa po takich perypetiach sprzed ponad siedmiu lat znów może wdychać zapach paliwa na najważniejszych wyścigach świata. Sam zresztą sprawia wrażenie zadowolonego i mówi o tym głośno. Jestem pewny, że w duszy nie odpuścił swoich planów nawet na centymetr. Teraz dzień po dniu będzie udowadniał, że należy mu się pełnoprawne miejsce w Williamsie albo innym zespole F 1. Gdyby miał kilka lat mniej niż obecnych 33, gotów byłbym się założyć, że takim właśnie rozwiązaniem wszystko się skończy.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 6

Dodaj komentarz »
  1. Poza miejscem urodzenia Kubica nie ma z Polską nic wspólnego.

  2. Azur
    Racja!

  3. Nie uważam F1 (ani żużla) za sport, nigdy nie uległam kubicomanii, ale ci, co oglądali, powiedzieli mi, że gdy Kubica startował, miał polską flagę przy nazwisku.

    Na dodatek prawdopodobnie mówi po polsku.

    Ergo, w opinii milionów ludzi śledzących tę globalną rozrywkę ma wiele wspólnego z Polską.

    Promocyjny impact factor pewnie policzą spece od marketingu; intuicyjnie rzecz ujmując może być spory i pozytywny… 🙂

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Radwańska – nie, i nawet odrobinę nie tak

    Nasza od dawna przygasła „gwiazda” właśnie przegrała w kolejnym już turnieju w Australii – tym razem w samym Australian Open – z Su-Wei Hsieh (2:6, 5:7).

    Nie muszę dodawać, że tylko mnie to bardzo cieszy…

  6. Kilka komentarzy internautów dotyczących słabej gry Radwańskiej także w tym sezonie:

    „No i dobrze. Przynajmniej skończyły się męczarnie i cierpienia”.

    „Ojciec Radwańskiej miał rację, że należało zmienić trenera 2-3 lata temu, gdy już wtedy nie było widać postępów. Teraz po słabym sezonie, dobrych kilku tygodniach odpoczynku Radwańska wraca na kort z tą samą słabą grą, zaraz też łapie kontuzję. Kerber po słabym poprzednim sezonie zmieniła trenera (z którym była od lat i z którym odniosła wiele sukcesów) – znowu zaczyna grać lepiej. Nie można oczekiwać żadnego progresu, gdy robi się te same błędy w przygotowaniach i kisi się we własnym sosie. Radwańska musi zdecydować – zmiana trenera, intensywna praca przez rok, aby mieć szanse zwycięstwo w którymś z 4 turniejów Szlema – albo dalsze pykanie przez rok lub dwa i zadawalanie się byciem w pierwszej 30stce”.

    „mam wrazenie, ze czas Radwanskiej sie konczy, jesli nie skonczyl jakis czas temu. liczne kontuzje, a do tego lans w mediach spolecznosciowych to glowne przyczyny spadku formy naszej tenisistki. jezeli swoje piec minut glownie wykorzysywala na promowanie sie, pozowanie na sciankach w nowych kreacjach z dodatkami, a nie na szlifowaniu umiejetnosci, to nie dziwi brak spektakularnych efektow sportowych. Radwanskiej zycze jak najlepiej, ale moze warto przewartosciowac swoje zycie i zmienic priorytety aby ponownie swiecic triumfy w tej pieknej dyscyplinie poki nie jest jeszcze za pozno”.

    „Obecnie każde zwycięstwo Radwańskiej, to duża niespodzianka i w tym roku nie ma co liczyć na jakieś znaczące wyniki”.

    „To już nawet nie ćwierćfinałową zawodniczką jest?
    Odprawiła ją tailandzka emerytka.
    Ale dzis metodą pani Radwańskiej, tj.PAC-PAC, KLAP-KLAP nie da się wygrać nawet z emerytką.

    Zresztą: przez lata, korzystając z zapasci damskiego tenisa, pani Radwańska zarobiła tyle pieniędzy, że teraz może sie jej nie chcieć grać. A może i nawet się chce, aby swemu sparringpartnerowi zrobić przyjemnośc (bo słychać, że jemu jakby zależy na dalszych sukcesach żony), ale wystarczy, iż trafi na tenisistkę, która gra, a nie tylko przepycha piłkę przez siatkę, i koniec mozliwości Pani Radwańskiej. Ale i tak może robić co chce…”

    „Radwańska przegrała ze sprytem Hsieh , bo trudno powiedzieć żeby ta biła jak Serena Williams. Nie mogłem wyjść z podziwu jak schematycznie gra Radwańska , a co gorsza nie używa do gry głowy. Hsieh stała na środku kortu i rozdawał na prawo i lewo , a Radwańska jej w tym pomagała, grając bezpiecznie non stop na środek kortu, akurat tam gdzie Hsieh stała i to piłki idealne do wzrostu przeciwniczki. Na Hsieh wystarczył odchodzący do zewnątrz serwis, nie musiał być wcale mocny., niestety Radwańska jak zwykle fatalnie podawała. Radwańka i tak przejdzie do legendy, jest żywym dowodem, że można być przeciętnym tenisistą i podnieść z kortu grube miliony”.

  7. Kubica mówi po polsku bez akcentu. Znaczy CUD!…

    Ad rem: co się odwlecze, to nie uciecze (miejmy nadzieję)…Brak kontraktu w 2019 byłby rzeczywiście porażką. Natomiast ostatnie pół roku trzeba uznać za sukces. Nie tak dawno wydawało się to niemożliwe.

css.php