Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka

9.08.2016
wtorek

Dopingowa klęska

9 sierpnia 2016, wtorek,

Zamiast o sukcesach, których w Rio na razie jak na lekarstwo, trzeba pisać o klęsce. Niestety, to już wiadomo na pewno. Po zbadaniu próbki B potwierdziło się, że Tomasz Zieliński chciał dźwigać ciężary w Rio przy pomocy nandrolonu.

Jakby tego było mało, okazało się, że rezerwowy Krzysztof Szramiak też jest „pozytywny”, i to już drugi raz podczas swojej, pożal się Boże, kariery.

Nie wiem, ile medali musiałaby teraz zdobyć polska reprezentacja, żeby zatrzeć fatalne wrażenie, które zostawiają po sobie nasi ciężarowcy. Szymon Kołecki – prezes Polskiego Związku Podnoszenia Ciężarów – zapowiedział rezygnację tuż po igrzyskach. W tych fatalnych okolicznościach jemu też przypomina się nandrolonowe eksperymenty sprzed lat.

Wygląda na to, że w sprawie Zielińskiego i Szramiaka starał się zachować porządnie i nie zabierać obu do Brazylii. Od dawna wątpliwości były potężne. Ale koledzy prezesa z zarządu nie przeżywali widocznie żadnych rozterek i przegłosowali swojego szefa. Czy jednak nic do powiedzenia w tej sprawie nie miał Polski Komitet Olimpijski? Niemożliwe, żeby nie wiedzieli o tykającej bombie podsuwanej przez PZPC. A jednak nie rozbroili jej. Może teraz odważnie zadecydowaliby o odesłaniu resztek ekipy do kraju? Wcale bym się nie zmartwił.

Wszystko to odbywa się w okresie wzmożenia antydopingowego na świecie. Rosjanie omal nie wylecieli w ogóle z igrzysk. Nie brakowało słów potępienia – i słusznie – dla całego systemu zabronionego wspomagania w Rosji. A teraz się okazało, że Polacy stracili trochę prawo do pryncypialnego zabierania głosu w tej sprawie.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 9

Dodaj komentarz »
  1. Też uważam, że po tym wszystkim, to nasza polska reprezentacja powinna wrócić do domu a cała góra PKOl powinna zrezygnować, a także, że w tej sytuacji to należało by też zawiesić działalność PKOl na co najmniej kolejne 4 lata, aż do zakończenia igrzysk następnej olimpiady. Wiem, że to byłoby okrutne i niesprawiedliwe dla wielu naszych uczciwych sportowców, ale dobre imię Polski jest tu jednak ważniejsze. Należy też po prostu raz i na zawsze powiedzieć, ze doping w sporcie nie jest tolerowany, przynajmniej w Polsce, chyba, że zrezygnujemy z badan antydopingowych i powiemy sobie, że w sporcie wszystkie chwyty są dozwolone, jako że chodzi dziś w nim już tylko o pieniądze.
    Poza tym, to po tej aferze dopingowej z ciężarowcami, odechciało mi się oglądać te igrzyska. Jak to mówią – łyżka dziegciu może zepsuć smak całej wielkiej beczki miodu… 🙁

  2. Widowiskowy ale kompletnie bezsensowny sport. Ciekawe ilu i jak ciężkich kontuzji musi spodziewać się typowy ciężarowiec w ciągu kariery…

  3. Nie smiej sie dziadku z cudzego wypadku. Cale zwalczanie dopingu w sporcie jest metna sprawa i, moim zdanie, rzecza „pozorowana”. Widomo, ze rownie szybko jak odnosne czynniki wpisza jakis specyfik na liste, tak samo szybko pojawi sie inny na liscie nie odnotowany. Kary za doping sa smieszne, mozna sie zapytac jak zawodnik kilkakrotnie zlapany na dopingu dalej wystepuje na imprezach miedzynarodowych. Do tego dochodzi, niestety, upolitycznienie calej sprawy na zasadzie „my -czysci”, „oni – dopingowicze”. W konsekwencji polska wpadke opisuje sie wstydliwie malymi literkami gdzies tam w srodku, i na dodatek powtarza glupawe bajania sportowca, ze Brazyli to III swiat, nie to co Polska – „my-czysci” zostalismy wpuszczeni w maliny. Jak pokazuje przyklad Armstronga, nie ma dzisiaj pewnosci, ze czolowi ( o tych nizszego szczebla nawet nie ma co mowic) sportowcy dopingu nie stosuja. Zapewne jest to kwestia czasu , postepu oraz checi odnosnych cial a dowiemy sie ponownie wielu ciekawych rzeczy. Tak w ramach sportowych emocji prosze popatrzec na upstrzone czerwonymi „punkcikami” – pryszczykami twarze wielu zawodnikow i zawodniczek – to daje wiele do myslenia.

    Pozdrawiam

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. van der Merwe
    Wiadomo, że najbrdziej „naszprycowani” są sportowcy z USA, tyle, że oni biorą najlepsze środki maskujące użycie dopingu.

  6. To nieosobiste ale przykro, że pisząc „Polacy stracili trochę prawo do…” dla mnie jednym słowem zrelatywizował Pan całą argumentację.
    Gdyby tak pisać całą prawdę a nie „trochę” prawdy. To taka uwaga na całą przyszłość a nie „trochę” przyszłości. A już szczególnie, kiedy porównuje się tych całkiem złych Rosjan z „trochę” dobrą resztą świata.

  7. Ujawnione fakty o dopingu ciężarowców to zaledwie wierzchołek góry lodowej. Tzw.”sport”, nie tylko polski, to niebezpieczny wyczyn niszczący zdrowie sportowców, którzy w pogoni za sławą i pieniędzmi rujnują organizm. Przykładów jest aż nadto.

  8. Dopingowiec to nie sportowiec, a oszust próbujący zarobić w nieuczciwy sposób. Złapany na dopingu winien być dożywotnio dyskwalifikowany, a jego wyniki unieważniane i usuwane ze statystyk. Warto także może pomyśleć o zakazie prowadzenia przez nich działalności szkoleniowej z młodzieżą. Bo tylko groźba absolutnego pozbawienia środków do życia z uprawianej aktywności a sprofanowanej przez nich przez doping, może przynieść efekty.

  9. W konkurencji dopingów mamy już 2 złote medale. Pewnie będzie więcej.

css.php