Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka

29.11.2015
niedziela

Kliczko dał się zbić

29 listopada 2015, niedziela,

Bokserski mistrz świata nazywa się Tyson Fury. Tyson rozumiem, ale Fury? Ale to właśnie Brytyjczyk pogonił kota dożywotniemu, wydawało się, czempionowi Władymirowi Kliczce.

Bracia Witalij i Władymir od lat nie mieli sobie równych w najcięższej wadze. Nie chcieli walczyć ze sobą, więc dzielili się mistrzowskimi pasami różnych federacji. Prawie nigdy nie schodzili z ringu ze zwieszonymi głowami. W życiu Witalija zwyciężyła polityka, choć rządzenie Kijowem i partią UDAR nie jest tak spektakularne jak wyprowadzanie zabójczych ciosów w bokserskich rękawicach. Ale w ten sposób do ostatniej nocy król był jeden i miał na imię Władymir.

Nakręcanie koniunktury przed kolejnymi starciami o zachowanie tytułu było dla specjalistów bardzo trudne, bo wydawało się, że młodszy Kliczko, choć zbliżał się do czterdziestki, jest w stanie zamęczyć każdego pretendenta. Tymczasem teraz wszystkie sportowe serwisy pokazują bez przerwy obwieszonego pasami trzech federacji Fury’ego, a w kontrze do tego obrazka – zakrwawioną i posiniaczoną twarz jego przeciwnika.

Pod koniec walki jedynym zmartwieniem fachowców było tylko to, czy sędziowie dadzą Anglikowi pokonać Ukraińca. Odebrali mu nawet punkt. Podobno kompletnie niesprawiedliwie. Skandalu tym razem nie było. No i mamy nowego mistrza.

Nie mam własnej opinii na temat walki, bo jej nie oglądałem, ale większość speców przewiduje, że zapowiadany rewanż okaże się wielkim powrotem na tron. Choć Fury zwyciężył zasłużenie i skromnie opowiada, że będzie porównywany do Muhammada Alego, to mało kto wierzy, że to już definitywny koniec epoki Kliczków.

Jedno jest pewne – teraz będzie znacznie ciekawiej, bo stawianie w ciemno na Ukraińca jest od nocy z soboty na niedzielę dość ryzykowne.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 4

Dodaj komentarz »
  1. W historii boksu mistrzów było wielu. Ale każdy choćby najsprawniejszy lub najsilniejszy, ulegał w końcu upływowi czasu. I odchodził z tronu. Albo dobrowolnie bez walki oddając tytuł młodemu pretendentowi. Albo sromotnie pobity. Powiem jasno, nie znam żadnego starego mistrza bokserskiego na tronie. Natomiast znam paru starych, dostatecznie mądrych życiowo, aby wiedzieć, iż czasy ich siły i potęgi minęły (przynajmniej na ringu).

  2. Kliczko nie potrafil sie wycofac. Pazernosc oczywiscie. Teraz odjedzie jako przegrany. To musialo sie stac ale Kliczko o tym nie wiedzial.

  3. JEŚLI ktoś wierzy, ŻE w boksie liczy się sport, a nie KASA.
    To … gratuluje DOBREGO serduszk.
    KLICZKO PRZEGRAŁ by za rewanż ZAROBIĆ jeszcze więcej.
    TA i może NAWET DWIE następne walki przyniosą OBU
    NIEWYOBRAŻALNE PIENIĄDZE.
    ….
    GDYBY wygrał .. kto by chciał PŁACIĆ za kolejne NUDY
    a tak
    WYGRAŁ MARKETING

  4. Normalnie nie komentuje.
    Ale takiej dziennikarskiej lipy sie na da. Typowy dziennikarzyna. Gada o tym na kogo sie stawiac oplaca, na kogo nie i ile to kosztuje. Walka? Ee, no nie ogladal ale co tam….

css.php