Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka

8.10.2015
czwartek

Kubeł szkockiej wody

8 października 2015, czwartek,

… wylali Szkoci na rozpalone głowy polskich kibiców. W swoim optymizmie zagalopował się też Adam Nawałka.

Mocarstwowe pohukiwania irytowały mnie od kilku dni. Tymczasem trzeba sobie jasno powiedzieć: Polska miała dużo szczęścia, remisując ze Szkotami dwa do dwóch. Eliminacje do finałów EURO 2016 rozstrzygną się dopiero w niedzielę.

Robert Lewandowski zgodnie z powszechnymi oczekiwaniami był znowu świetny. Ale gdyby, przy pierwszym jego golu, sędzia zobaczył spalonego, to długo bym nie protestował. A druga bramka naszego kapitana w ostatniej sekundzie? Niesamowita determinacja i wielkie szczęście. Szkockie gole mogły spokojnie wystarczyć do zabrania Polakom wszystkich punktów.

Jeśli ktoś już mroził szampana, to za wcześnie. Tym bardziej, że Irlandczycy nie posłuchali opowieści fachowców o tym, że nie mają szans z niemieckimi mistrzami świata i bezczelnie ich ograli.

Teraz w przyspieszonym trybie musimy wertować regulaminy. Wynika z nich, że na Stadionie Narodowym wystarczy remis, ale nie każdy. Może być co najwyżej jeden do jednego.

Po czwartkowym wieczorze wiem jedno. Wiadomości o europejskiej potędze polskiej piłki są trochę przesadzone. Z drugiej strony widać wyraźnie, że naszą reprezentację tworzą ludzie nieprzypadkowi. Były przecież całkiem spore fragmenty gry sensownej, uporządkowanej z przebłyskami widocznymi co najmniej u kilku naszych graczy. No i ten Lewandowski…

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 2

Dodaj komentarz »
  1. Zgoda. Polski zespół grał przeważnie chaotycznie, choć chwilami z polotem. Lewandowski jest graczem dojrzałym, oszlifowanym w Niemczech, który potrafi grać do końca i nie traci głowy. Reszta musi się jeszcze tego uczyć.

  2. Na Stadionie Narodowym rozpędzeni irlandczycy mają jednak minimalnie większe szanse na odskoczenie od polaków, których trener Nawałka zapomniał nauczyć gry na utrzymanie wyniku oraz nie zaszczepił im mentalności zwyciężcy.

css.php