Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka

12.07.2015
niedziela

Djoković jest mistrzem

12 lipca 2015, niedziela,

Wolałbym napisać, że Roger Federer jest mistrzem Wimbledonu, ale to Novak Djoković drugi rok z rzędu jest w Londynie niepokonany.

Po morderczych pięciu setach w ubiegłym roku w tym wystarczyły cztery (7:6, 6:7, 6:4 i 6:3), by kolejny raz Szwajcar musiał gratulować rywalowi.

W kibicowaniu Federerowi nie jestem oryginalny. W dość przypadkowej grupce osób, z którą wpatrywałem się w telewizyjny ekran, nie było kibica Serba. Ale nie było też nikogo, kto zakwestionowałby klasę mistrza Wimbledonu. Był po prostu lepszy.

Jeszcze raz dała o sobie znać jego determinacja w dążeniu do skutecznego zagrania ostatniej piłki. Przecież w jednej z poprzednich rund był o niewiele piłek od katastrofy w meczu z Kevinem Andersonem.

Novak Djoković wygrał i nie była to niespodzianka. Tym bardziej nie można mówić o zaskoczeniu w kobiecym Wimbledonie. Serena Williams nie odpuszcza i najwyraźniej ma ochotę na zagarnięcie całej wielkoszlemowej puli w tym sezonie. Brakuje tylko Nowego Jorku. Garbine Muguruza pewnie śniła o triumfie, ale nie był to sen z happy endem. Może za rok albo dwa.

Kobiety obserwowaliśmy wnikliwiej z powodu naszej półfinalistki Agnieszki Radwańskiej. Gdyby nie ona, powodów do radości nie byłoby zbyt wielu. Trudno cieszyć się z przebrnięcia jednej rundy przez Urszulę Radwańską (choć ona jest usatysfakcjonowana). Druga runda byłaby osiągnięciem dla Magdy Linette, która jednak przegrała z kontuzją. Marcin Matkowski dotarł do ćwierćfinału w deblu, ale nie jest to wydarzenie, o którym z wypiekami na twarzy będziemy jeszcze długo dyskutowali. Występ i występki Jerzego Janowicza już opisywałem.

Jeśli jakiś czas temu wydawało się, że idziemy ławą na podbój tenisowego świata, to dzisiaj już tak się nie wydaje. Na razie trzeba się modlić o zdrowie i chęć do gry Agnieszki Radwańskiej.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 3

Dodaj komentarz »
  1. BBC i NBC nazwaly obu chirurgami z rakietami tenisowymi w reku.
    Swietna kalkulacja, matematyczna wrecz precyzja. To dwie maszyny do wygrywania finalow.

  2. Nie zapominajmy o dwóch tytułach Martiny Hingis – w deblu i mikście. Para Hingis – Federer na igrzyskach w Rio wciąż możliwa.

  3. Federer już z mniejszą niż kiedyś determinacją biega do piłek nie-do-odebrania. Ale dalej pokazuje piękny tenis.

css.php