Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka

6.07.2015
poniedziałek

Radwańska na swoim miejscu

6 lipca 2015, poniedziałek,

Kryzys? Jaki kryzys? Agnieszka Radwańska w ćwierćfinale Wimbledonu. Znów jest tam, gdzie jej miejsce.

Właśnie przyjęła gratulacje od Jeleny Janković, z którą uporała się w dwóch setach 7:5 i 6:4. Przedtem Serbka, która kilka lat temu była numerem 1 rankingu, odprawiła – za przeproszeniem – z kwitkiem Kvitową. Dla przypomnienia: Czeszka w ubiegłym roku nie miała sobie równych na londyńskiej trawie.

Od dawna denerwuję się, gdy po pierwszych rundach turniejów komentatorzy zachwycają się błyskotliwością poczynań Radwańskiej. W wielu ostatnich miesiącach krakowiance zdarzało się pokazać klasę na początku, by w kolejnej rundzie przepaść z kretesem.

Obniżka formy trwała na tyle długo, że uzasadnione stawało się pytanie: czy z jej tenisem dobrze już było? Po burzliwym epizodzie z Martiną Navratilową jako konsultantką od spraw wielkoszlemowych zwycięstw i kolejnych ciężkich przypadkach wydawało się, że kryzys może być głębszy, a może nawet permanentny. Przecież ostatni ćwierćfinał Wielkiego Szlema zdarzył się na początku ubiegłego roku w Australii.

Spośród przeróżnych recept uzdrowicieli jej tenisa najbardziej przypadła mi do gustu rada byłej mistrzyni Sanchez – Vicario. Jej podpowiedź sprowadzała się mniej więcej do tego, żeby na słabe wyniki reagować jeszcze cięższą pracą i wiarą w to, że karta może się odwrócić.

Nie wiem, czy sama Radwańska o tym nie wiedziała, ale fakt jest faktem. Znów mamy Agnieszkę nieustępliwą, niezrażającą się chwilowymi niepowodzeniami, skorą do zarówno do długich wymian, jak i wysublimowanych skrótów.

Co dalej? Wiadomo już na pewno, że w ćwierćfinale z Madison Keys (21) i ewentualnym półfinale: Muguruza (20) lub Bacsinsky (15) Polka spotka się z dziewczynami niżej sklasyfikowanymi. Otwiera się droga prawie na szczyt. A gdyby się nie udało, to i tak dzięki Radwańskiej przeżyliśmy w Londynie trochę przyjemnych chwil.

PS Bogu, a właściwie Agnieszce dzięki mogłem napisać o jej sukcesie, zamiast próbować zrozumieć Jerzego Janowicza, który właśnie wytłumaczył, że nie wypraszał polskiego dziennikarza z konferencji prasowej, tylko prosił go o wyjście. No naprawdę, mistrz językowych niuansów.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 6

Dodaj komentarz »
  1. Gratulacje dla Radwanskiej. Widac ze pozostawia za soba nieszczesna przygode z Navratilowa. Radwanska powinna ja wyrzucic po komentarzach w czasie Aus-Open gdzie Navratilowa pokazala brak klasy, nawet dobrego wychowania.

    A Jerzyk niestety nie tylko sobie psuje wizerunek. Poniewaz jest polakiem pusje wizerunek polakom pokazujac sie jako cham przed swiatem. I nie tylko ze „” nie wyprosil dziennikarza tylko poprosil go aby wyszedl””. Jerzyk pokazuje sie na korcie jako niechluj co zniszczy jego komercyjne kwalifikacje. Z potargana czuprynka, nieogolony,… wyglada na przedszkolaka ktory jeszcze nie opanaowal codziennej rutyny dbania o siebie. (o zadnej z PAN tenisistek nie mozna tego powiedziec) Jerzyk powinien poradzic sie Lukasza i Roberta jak sobie z tym poradzic.
    Jerzyk potrzebuje menadzera ktory poza strona sportowa zajmie sie rowniez strona wizerunkowo-komercyjna. Bez zmiany stylu Jerzyk nie bedzie zarabial.

  2. Kiedy w komentarzu do poprzedniego bloga red. Matlaka, recenzujacego wystep naszego „mistrza” tenisa w Wimbledon napisalem, ze Janowicz to buc i cham , nie mialem takiego posluchu , co Ty – Axiom1. Zgadzam sie z Toba w pelni. Moderator mojego tekstu byl innego zdania.
    Ciekawa jest ta nieprzemijajaca chec cenzurowania tekstu. Sadzilem, ze Polityka doswiadczajac w przeszlosci ingerencji urzedu z ulicy Mysiej, rozumie potrzebe i sens wolnego slowa. Tym bardziej, ze zalogowany subskrybent nie jest „tajemniczym nieznajomym”.
    Gratulacje dla Agnieszki Radwanskiej i dalej trzymam za nia kciuki!
    Widac , ze trenowala w innej szopie.

  3. Ta dziewczyna ma technikę, ale do współczesnego tenisa potrzeba jeszcze ogromnej siły i kondycji. To nie jej wina, że natura poskąpiła. I chyba nie da się tego nadrobić pracą. Choć życzę jej mistrzostwa w wielkim szlemie to jednak czarno to widzę. Pozostanie mistrzynią ćwierćfinałów.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. „Pozostanie mistrzynią ćwierćfinałów.”
    @qfu qfu znowu ma rację!
    Zaprawdę powiadam wam, tylko @qfu qfu powinien typować finalistów wszystkich turniejów. On po prostu zna się na rzeczy.

    Gratulujemy pani Radwańskiej awansu do półfinału Wimbledonu.

  6. @foxfire nie wymagaj za dużo od redaktorów, cenzorów, moderatorów którzy swojego rzemiosła uczyli się w czasach PRLu . Starego psa nowych sztuczek nie nauczysz. Oni juz na zawsze zostaną mentalnie i umysłowo w czasach komuny. Podobnie jest z politykami , prokuratorami, sędziami…..miejmy tylko nadzieję , że cała ta postsowiecka „elyta” opuści jak najszybciej szeregi demokratycznej Polski. Nadchodzi Jesień. Tsunami nadchodzi.

  7. Brawo za zwycięstwo nad Keys, bo może młoda i niżej notowana, jednak wie o co idzie w tenisie, także dzięki pomocy Lindsay Davenport. Muguruza na fali, też może być wymagającą rywalką. Vamos, jak to mówią.

css.php