Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka

3.06.2015
środa

Blatter odchodzi, FIFA zostaje

3 czerwca 2015, środa,

Sądząc z reakcji światowych mediów, zapowiedź rezygnacji sportowego działacza jest równie sensacyjna jak przejście papieża na emeryturę.

Sepp Blatter przeszedł jak burza wybory w ubiegłym tygodniu. Żadne oskarżenia i aresztowania najbliższych nawet współpracowników nie załamały go. Miłość Blattera do piłkarskiej federacji została nie wiadomo który już raz odwzajemniona.

A jednak prezydent rozmyślił się i odchodzi, choć może nie z dnia na dzień. Ktoś musiał mieć dar przekonywania. Na razie można się tylko domyślać. Nawet Zbigniew Boniek poczuł się zaskoczony.

Blatter odchodzi, ale FIFA zostaje – ze swoimi problemami. Rodzina w światowej federacji powstawała kilkadziesiąt lat. Więzy łączące jej członków są silne i daleko wykraczają poza statutowe związki. Jej uzdrowienie łatwe nie będzie. Ale to nie powód, żeby nie próbować. Zmiany więc będą, ale na ile uzdrawiające? Jestem przekonany, że wielu afrykańskich, azjatyckich czy południowoamerykańskich piłkarskich prezesów długo jeszcze będzie roniło łzy po swym szefie.

Ruszyły spekulacje kadrowe. O to najłatwiej. Odejście Szwajcara ośmieli pewnie parę osób. Przegrany z ubiegłego tygodnia, jordański książę Ali ibn Husajn, już się zgłosił. Wszystko pięknie, ale on przecież też był bliskim współpracownikiem Blattera. Od bardzo niedawna porządki w futbolowej centrali przestały mu się podobać. Czy to wystarczy, żeby uwierzyć w szczerość jego antykorupcyjnych poglądów?

Dla nas chyba najlepiej byłoby, żeby światowym prezydentem został Michel Platini. Wie, na czym polega praca w takiej korporacji, bo dość długo rządzi już europejską piłką. Jest w stanie szybko dobrać zaufane i, co najważniejsze, kompetentne grono współpracowników, którzy potrafiliby zapanować nad tym skomplikowanym towarzystwem.

A co mistrzostwami świata w Rosji i Katarze? Podejrzewam, że skończy się na postraszeniu organizatorów, chyba że wystąpią jakieś kolejne nadzwyczajne okoliczności. Zwłaszcza w Rosji.
Tak czy owak wczorajsza rezygnacja Blattera to dobra wiadomość.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 2

Dodaj komentarz »
  1. To będzie bardzo ciekawa sprawa. Zarzuty dotyczyły spraw przed kilku lat . Media o tym pisały od lat i była to tajemnica poliszynela . Ten biznes jakim stał sie sport już dawno został opanowany przez quasi-mafijnych bogaczy. Właścicielami klubów są oligarchowie , którzy nie potrafia wytłumaczyć pochodzenie miliardów, którymi operują. Ciekawostką jest mieszanie się politykierów do tego show biznesu.
    Czy ta sprawa nie ma podwójnego dna? Poczekamy , zobaczymy. Dlaczego dopiero teraz wyciągnięto tego królika z kapelusza sprawiedliwości?

  2. „Jestem przekonany, że wielu afrykańskich, azjatyckich czy południowoamerykańskich piłkarskich prezesów długo jeszcze będzie roniło łzy po swym szefie.”

    Oczywiscie, ze beda. Szczegolnie ci z Afryki, Azji i Oceanii. A czy wie Pan dlaczego? Ksiaze Ali przepadl, gdyz byl widziany jako przedstawiciel „wielkich i wplywowych” czlonkow FIFA ( glownie Europy ale nie tylko). Od czasow brazylijskiego poprzednika Blattera jak i samego Blattera owi „mali i ubodzy” zostali dopuszczeni do „pilkarskiego stolu” na rownych prawach – niektorym to sie ni podoba i dzisiaj daja temu glosno wyraz. Kazdy nowy kandydat na prezydenta bedzie musial przekonac owe „egzotyczne” federacje, ze ta polityka bedzie kontynuowana. Czytajac prase zachodnia uderza jak niewielka jest swiadomosc czym byly dla Afryki mistrzostwa 2010 roku, czym dla swiata arabskiego beda te w Katarze w 2022. Zabranie mistrzostw Rosji i Katarowi zostanie odebrane jako powrot dawnych zyczajow, gdy na przmian gralo sie w Ameryce Poludniowej i Europie w waskim gronie tych najwiekszych. Tym bardziej, ze w sprawie zabrania najglosniej krzycza owi „wplywowi i wielcy” przegrani.
    Przy okazji sam Platini glosowal zarowno na Rosje jak i Katar.

    Pozdrawiam

css.php