Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka

21.05.2015
czwartek

Legia za wszelką cenę?

21 maja 2015, czwartek,

W środę na stadion Legii nie dotarłem. Żałuję umiarkowanie. Oglądanie na własne oczy zwycięstwa moich faworytów w niemal setnej minucie po strzale z karnego za trafienie piłką w rękę obrońcy Jagiellonii – nie napełniłoby mnie satysfakcją.

Prezes Boniek na meczu był i zagrzmiał. Zawiesić sędziego Gila i jego asystenta, zganić szefa kolegium arbitrów Przesmyckiego! To jego wnioski po obejrzeniu minut meczu Legia – Jagiellonia. Znaczy – jego zdaniem karnego nie było.

Jeden gwizdek Pawła Gila, a tyle konsekwencji. Białostocka Jagiellonia dostała zakaz wstępu na salony, a największy rywal – Lech – ma tylko punkcik przewagi nad legionistami.

Pisanie o polskiej lidze nie jest moją pasją. Najłatwiej porównywać ją do rozgrywek w Niemczech czy Anglii i natrząsać się z wydarzeń na własnym podwórku. Natomiast poszukiwanie pozytywnych zmian w ekstraklasie jest zajęciem dla niesłychanie dociekliwych tropicieli w różowych okularach na nosach. Wolałabym nie chodzić tymi ścieżkami.

A jednak skłamałbym, gdybym ogłosił, że ligowe kopanie piłki jest mi całkowicie obojętne. Dlatego do ostatniej środy kibicowałem po cichu Legii. Mniej sercem, a bardziej rozumem. Uważałem, że jeśli jakakolwiek drużyna z kraju ma szansę przeczołgać się do mitycznej już dla nas Ligi Mistrzów, to właśnie ta z Łazienkowskiej.

Jesienią w Lidze Europejskiej Henning Berg i jego zespół pokazali, że nie kucają przed potęgami, np. z Litwy. A to się innym pretendentom zdarzało. Limit głupot też został wyczerpany, bo ile razy można wypuścić na plac gry zdyskwalifikowanego zawodnika, tak jak to się stało w meczu z Celtikiem?

Do tego prezes Bogusław Leśnodorski ogłaszał w wywiadach, że po prostu nie wyobraża sobie innego zakończenia sezonu niż z Legią – mistrzem. Henning Berg robił wrażenie faceta, który z każdej sytuacji znajdzie wyjście. Piłkarze, przynajmniej niektórzy, zdawali się to wrażenie podzielać. Na Legię w wielu meczach można było patrzeć bez zgrzytania zębami.

Może i chciałbym, żeby Legia została mistrzem. Ale nie za wszelką cenę.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 4

Dodaj komentarz »
  1. Legia gra bardzo słabo. Jagiellonia wcale nie była by gorsza w eliminacjach LM. Poza tym perspektywa gry w pucharach absolutnie nie jet ŻADNYM argumentem dla faworyzowania kogokolwiek w rozgrywkach. No bo co to niby był by za mistrz? Niestety w okrągłą 10 rocznicę zatrzymania „Fryzjera” wróciły stare demony. Białostoczanie są w tym sezonie regularnie krzywdzeni przez sędziów. To nie jest przypadek. Legie ciągnie się za uszy do tego mistrzostwa. A pan Gill wraz ze swoim asystentem bez papierów na sędziowanie niech lepiej poszuka innego zawodu.

  2. prezes Boniek wziął sie również za wielką politykę i wypowiada sie publicznie o sprawach które przerastają poziom polskiej ligi piłkarskiej. Tygodnik Polityka powinien zapytać prezesa Bońka o inspiracje polityczne jego zdecydowanych poglądów politycznych . Jaka jest jego wiedza historyczna i czy jego ambicje nie przekroczyły progu jego kompetencji ? Czy prezes Boniek nie zamierza objąć teki ministra spraw zagranicznych ? Kto lobbuje prezesa i jakie korzyści z jego polityki zagranicznej będzie miała polska piłka nożna?

  3. Dzień dobry!
    Tak delikatnie może napisać tylko fan Legii.
    od początku rozgrywek było wiadomo,że Legia ma zostać mistrzem ponieważ za tym stoją duże pieniądze „warszawki”
    jeszcze 2-3 takie karne i Legie będzie mistrzem a Pan o tym zapomni jak to mistrzostwo zostało ‚wygwizdane” i będzie pan się fascynował pojedynkiem z amatorami z Walii lub Wysp Owczych z nadzieją,że Legia ich przejdzie.

    Pozdrawiam

  4. W miedzyczasie Robert znowu byl widziany z potargana czuprynka po przepychance z Boatengiem. Znowu wizrunek ucierpial.

css.php