Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka

8.07.2014
wtorek

Brazylia – jeden, Niemcy – siedem. Egzekucja

8 lipca 2014, wtorek,

To była po prostu egzekucja. Wiem, że to określenie nie brzmi najlepiej, jeżeli jej wykonawcami są Niemcy. Tylko jak inaczej nazwać to, co stało się właśnie w Belo Horizonte?

Brazylia – jeden, Niemcy – siedem w mundialowym półfinale. Mueller, Klose, Kroos, jeszcze raz Kroos, Khedira, Schuerrle, znowu Schuerrle. To oni dobijali gospodarzy.

Przed meczem nie mogłem się zdecydować, komu życzę zwycięstwa. Teraz już nieważne są powody mojego wahania. Po dwudziestu kilku minutach gry stałem się fanatycznym kibicem Canarinhos. Bardzo nie chciałem oglądać rzezi. A jednak rzeź się dokonała. Niczego nie zmienia gol Oscara strzelony z rozpaczy i nikt chyba nie nazwie go honorowym. Pozostało tylko wielkie współczucie.

Nie ma teraz sensu głęboka analiza tego, co właśnie się stało. Na pewno nie jest wytłumaczeniem brak Neymara i Thiago Silvy. Nie zawsze Brazylia wygrywała, ale chyba nigdy w taki właśnie sposób.

Jeżeli do 8 lipca za wielkie upokorzenie uznawano finałową porażkę jeden do dwóch z Urugwajem w 1950 roku, to trudno nazwać to, co stało się wczoraj.

Nie jestem w stanie wyobrazić sobie rozpaczy Brazylijczyków. Ile będzie fizycznych ofiar tej klęski?

Czy Mundial jest już rozstrzygnięty? Nie sądzę. Chciałbym zobaczyć finał z Holandią i… jej zwycięstwo.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 27

Dodaj komentarz »
  1. Z całego serca kibicuję Niemcom, bo to drużyna, nie patchwork z gwiazd zagranicznych lig i wypełniaczy z ligi krajowej.
    Jeśli kiedykolwiek Polska ma się podnieść, a nie rozpamiętywać antyczne sukcesy, to powinna brać przykład z tego jak Niemcy potrafili zbudować taką reprezentację na bazie własnych klubów.
    Po Euro miałem niedosyt, teraz jestem zadowolony.

  2. Autor, zdaje sie, cierpi na jakas niemcofobie??? Mam nadzieje, ze wygraja Niemcy. I ze nie spotkaja sie w finale z Holandia, bo znów bedzie pole do durnych historycznych porównan.

  3. To jest więcej niż nokaut . Strach pomyśleć , co się może tam zdarzyć w najbliższych tygodniach po takiej klęsce? To nawet może grozić rewolucją ? Miliardy wydane na mundial wyrzucone w błoto. Pani prezydent będzie w opałach.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. jest pan brzydkim germanofobem. co ma pilka nozna wspolnego z druga wojna swiatowa? to ci pilkarze strzelali do ludzi ustawianych pod scianami? nie, grali sobie w pile i zabawili sie ze statystami. i jak nikt zasluguja na mistrza i dlatego im bede kibicowal w finale, z kimkolwiek sie zmierza.

  6. Autor jest zdecydowanie niemcofobem… piłka jest piękna sama w sobie… po co kibicować ANTY… Niemcy grają dobry futbol 🙂 i są zdecydowanie bardziej pozytywnie nastawieni wobec Polaków w 2014 niż gloryfikowani przez autora Holendrzy, nie mówiąc już o Brazylijczykach, którzy ( i mówię z własnego doświadczenia ) nie wiedzą gdzie Polska leży…

  7. Tu nie ma co analizowac. Z jednej strony swietna organizacja gry i dobra koncepcja. Z drugiej strony zbieranina kopaczy, nawet niewazne jak znakomitych technicznie, ktorzy nie mieli zadnej koncepcji gry. A co najgorsze to nieistniejaca obrona. Niemcy biegali jak chcieli, nikt ich nie kryl – co sie dziwic, ze co chwila ktorys wychodzil na wolna pozycje.

  8. Panie Matlak proszę się odczepić od Niemców, nienawiść skupić na kretach w ogrodzie lub komarach nad jeziorem. Niemcy grają rewelacyjnie i zasłużyli sobie na finał, a nie pańska ignorancką i prostacką germanofobie

  9. Panie ‚dziennikarzu’ po co pluć… mecz był dobry… jakby Brazylia wygrała by się Pan rozpływał jaka to piękne piłka, a teraz na złość będzie Pan kibicował holendrom wstyd… że też polityka trzyma tak uwstecznionych komentatorów…

  10. Komentarz wyjęty z ust pisowskiego kibola.

  11. A ja uwazaj ze Niemcy scale taka fantastyczna drużyna nie są. Mieli dobry dzień a to sie zdarza. Proszę popatrzył na poprzednie mecze: zremisowali z Ghana 1:1, pokonali USA 1:0 …. I pare innych podobny h meczy. Także bez przesady. Zobaczymy jak bedą grali dalej. Po stronie Brazylii ktora do tej pory troszkę sie prześlizgnęła, troszkę miała szczęście po prostu coś nie wyszło a potem padła psychika. I ku wyjaśnieniu: nie kibicowalam ani jednym ani drugim.

  12. Oczekiwalbym od Pana obiektywnej oceny wydarzenia sportowego, a nie prymitywnych, antyniemieckich wyskokow.Wstyd mi za Pana i za Polityke, w ktorej imieniu prowadzi Pan ten blog.

  13. A dlaczego jej zwycięstwo. Nie widzę uzasadnienia merytorycznego. Autor chyba czułby się lepiej, gdyby wygrała Holandia. Na szczęście w sporcie to nie uczucia kibiców kierują piłki do bramki. Niech wygra lepszy.

  14. Trochę smutny czytać komentarz do meczu tak bardzo jednostronny.

  15. A ja dla odmiany w zupełności popieram Gospodarza bloga. Nie ma żadnej niemcofobii w niechęci i sprzeciwie wobec bezlitosnego bicia słabszego. I sympatyzowaniu z bitym. Nawet jeżeli „sobie zasłużyli” słabą grą, Niemcy nie musieli tak upokarzać gospodarzy Mundialu. Ale wiadomo, kasa dla strzelców itd. Rozumiem, że w piłce nożnej żadne fair-play nie obowiązuje. To nie Brazylijczykom zabrakło honoru, ale właśnie Niemcom, którzy kopali leżącego. Popieram tu Pana Matlaka w całości i mam nadzieję, że ktoś utrze Niemcom nosa.

  16. @Bersz
    Ty chyba jeszcze nie ochłonąłeś po wczorajszym meczu 🙂
    To co niby Niemcy mieli zrobić ? usiąść i dać Brazylijczykom odrobić te 7 goli ? To jest mecz – gra się 90 minut. Jakby Niemcy odpuścili całkowicie to dopiero byłaby jazda po nich, że „im się nie chciało” itp. Kibice płacą za minimum 90 minut meczu, a nie jakiejś imitacji – problemem było usilne przepychanie Brazylii coraz wyżej, aż w końcu słaba Brazylia trafiła na silnych Niemców i wyszła „różnica poziomu gry”.

    Niemcy i tak ewidentnie sobie odpuszczali w drugiej połowie, ale Brazylijczycy nie grali prawie wcale (zwłaszcza w obronie) to co ci Niemcy mieli zrobić ? celowo strzelać w trybuny ?

    A co do fair-play – czy fair-play było kładzenie się Hulka i innych po potknięciu się o powietrze ? albo celowanie w nogę Niemca żeby celowo się móc teatralnie przewrócić ?

    Nie żal mi Brazylii. Żal mi innych drużyn które wcześniej odpadły a grały zdecydowanie lepiej.

  17. zza kałuży
    9 lipca o godz. 1:06
    Komentarz wyjęty z ust pisowskiego kibola.

    co to za debil pisał ??? Popisało się ścierwo, nie ma co

  18. Nie wiem, czy Bersz jest kobietą, ale ja jestem i w 100% popieram autora bloga i Mr/Ms. Bersz. Wszyscy wiemy czym dla Brazylii jest piłka. Jeden gol przewagi chyba wystarczyłby Niemcom? Tu serca trzeba, a nie bezlitosnej walki. I znów bogaty wygrywa, a biedny płacze 🙁

  19. @Bersz
    football to nie boks. w footballu gra sie 90 minut minimum i nie ma czegos tagiego, jak „kopanie lezacego”. co ty pitolisz?

    @matlaka
    panie krzysztofie, „Nie zawsze Brazylia wygrywała, ale chyba nigdy w taki właśnie sposób”. ze jak? niech pan przemysli jeszcze raz to zdanie. dzieki…

  20. Mi też żal d.. ściskał i współczułem Brazylii, ale bądźcie sprawiedliwi. Do meczu nie przystępuje się, żeby – jak to zgrabnie ujął Wolf w filmie Pulp Fiction – „wzajemnie lizać się po jajkach”, tylko żeby pokonać rywala.

    Poza tym Niemcy okazali serce pod koniec. Nie oszukujmy się – pozwolili Brazylii strzelić honorowego gola. Boateng ledwo bronił przy tej akcji, na co zwrócili nawet uwagę nasi komentatorzy. A i wcześniej było kilka „dziwnych” okazji dla Brazylii, których ta nie wykorzystała.

  21. ‚Nie ma teraz sensu głęboka analiza tego, co właśnie się stało.’
    Dzisiaj Brazylia dostała lanie. Dostała bo nie przeanalizowała tego co się stało wcześniej w innych meczach Niemców. Można im współczuć i ulitować się nad nimi i popłakać sie itd. Można też zapytać dlaczego tak dali ciała, głęboko przeanalizować ten mecz i wyciagnać wnioski. Jak pan myśli, które podejście jest bardziej sensowne? Jeszcze jedno: czy zamiast nazywać to egzekucja nie lepiej powiedziec ze Brazylia dostała w d…?

  22. Niemcy nikogo nie chcieli upokorzyć. Mega fair play zagrali z litości. Widzieli z jaką łatwością zdobywają bramki i bardziej odpuścić mogliby tylko stając w miejscu lub wykopując piłki na out za każdym razem gdy odebrali ją Brazylijczykom. Zniszczyli ich jeszcze mniejszym nakładem sił niż Portugalię. Z szacunku dla gospodarza prawie nie atakowali i grali w żółwim tempie. Gdyby chcieli upokorzyć Brazylijczyków to by atakowali, a nie zdobyli jeszcze dwie bramki na kompletnym luzie nawet się nie spodziewając że w takich sytuacjach może paść jeszcze bramka. Dla Brazylii tak grającej max osiągnięciem powinno być wyjście z najsłabszej grupy i to z drugiego miejsca, a sędziowie i dużo szczęścia sprawili iż zaszli o wiele za daleko co zostało pięknie udowodnione przez spacerujących Niemców. Gdyby nie fair play to Niemców było by w tym meczu stać na naście bramek i to na bank z 0 z tyłu. Gdyby Niemcy nie odpuścili to z pewnością ta honorowa bramka by nie padła, a poza tym nadal nie widziałem jeszcze powtórki pokazującej czy Oscar przypadkiem nie był na spalonym.

    Pozdrawiam

  23. @Kena – „Tu serca trzeba, a nie bezlitosnej walki. I znów bogaty wygrywa, a biedny płacze (…)”

    Prawdziwa Polka! Aż serce rośnie! Zawsze pełna współczucia dla przegrywających, bo zawsze sama na przegranej pozycji, ta biedna, ta pokonana, ta upokorzona! Poznać osobę z patriotycznego domu.

    I tylko chciałbym, żeby te cechy w Polakach wyginęły. Może wtedy dalibyśmy coś światu więcej niż portrety trumienne i PanaJawła. W obliczu narodowej mizerii, starannie konserwowanej po świątyniach, można się tylko wyzłośliwiać na zwycięzcach i wskazywać na Rację Moralną przegranych. Najśmieszniejszym jej przykladem są wygibasy logiczno-patriotyczno-gimnastyczne na temat powstania warszawskiego.

  24. Określenie „egzekucja” brzmi „nienajlepiej”? Nie, ono brzmi niesmacznie.

  25. Kiepski wpis, mierny i bez jakiegoś tematu wiodącego…
    i to ma być blogowanie na poważnej zdawałoby się platformie Polityki?
    Za takie chałupnictwo pisane pod wpływem to ja dziękuję

    Pozdrawiam tych, którzy słusznie oburzają się na drętwy wpis

  26. Szanowny Panie Matlak: ma Pan moze cos przeciwko Slazakom ? 🙂

    BTW, prosze sie troche popytac w naszym Regionie, to sie Pan zdziwi, jak bardzo jest Pan z takim nastawieniem, uprzedzeniem i taka opinia odosobniony. Szczególnie po takim meczu. Wyniku wieloletniej, konsekwentnej, systematycznej, profesjonalnej pracy organicznej. A takie cos ludzie u nas cenia, praca, staranie sie, porzadek, wspólpraca, a potem, nie zawsze, ale jesli, to naprawde nieprzypadkowo – sukces.
    No ale ja wiem, ze Kongresówka tego nie ceni, bo tez nie zna i nie rozumi.

  27. A zaraz potem „ach i och” nad polskimi zwyciestwami nad Zairem i Haiti, co ?

  28. Dawno nie oglądałem tak zagubionego zespołu na boisku. Brazylijczycy grali jak amatorzy. Chcieli jak najszybciej wybijać piłkę i narazili się na zabójcze kontry. Teraz został im już tylko finał pocieszenia – mecz z Holendrami o 3 miejsce.

css.php