Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka

3.03.2014
poniedziałek

Leśnodorski – zrozpaczony optymista

3 marca 2014, poniedziałek,

Właśnie skończył się wielki eksperyment Bogusława Leśnodorskiego – prezesa i od niedawna współwłaściciela Legii. Podczas niedzielnego ligowego meczu  z Jagiellonią okazało się ostatecznie i nieodwołalnie, że jego ślepa miłość do kiboli swojego klubu nie zostanie nigdy odwzajemniona. Leśnodorski był dotychczas szalonym optymistą. Przekonywał do polityki miłości z wielkim zaangażowaniem. Bitwa bandziorów na Legii położyła kres temu uczuciu. Jak się teraz patrzy na prezesa to ma się przed oczami człowieka, który z wielkiego optymizmu wpadł bez żadnych etapów przejściowych w rozpacz. Nie dziwię się. Leśnodorski może stać się tak samo znienawidzony przez łobuzów, jak Mariusz Walter reprezentujący poprzednich  właścicieli, czyli ITI. Do tego obecny prezes zaczyna tracić pieniądze swoje i większościowego wspólnika. Z wielkich planów wyjdą nici. I to na samym wstępie.

Dzisiaj bardzo łatwo jest kpić z prezesa, przypominać, że się go przestrzegało, żeby nie szedł tą drogą. Sam chętnie bym się do tego chórku włączył. Argumentów nie trzeba szukać – same się cisną na usta. W „Przeglądzie Sportowym” czytam, że Leśnodorski był głuchy na argumenty, że sztama z kibicami  może się dla niego źle skończyć’.” Gdyby to byli rzeczywiście kibice, to nie miałbym nic przeciwko sztamie. Ale to inna historia.

Niedzielne walki  przy Łazienkowskiej to porażka całej polityki cywilizowania trybun. Nie udaje się ani prośbą, ani groźbą. Sankcje są równie nieskuteczne, jak łaszenie się do zbójów zapełniających stadiony. Jedni politycy pohukują od czasu do czasu, inni wzruszają się ich patriotyczną postawą, dziennikarze są mądrzy po tak oczywistych zdarzeniach jak to ostatnie. A tak naprawdę od tylu już lat jesteśmy wszyscy bezradni.  I jak gdyby nigdy nic żądamy od piłkarzy, żeby wreszcie grali na miarę naszych oczekiwań. Tymczasem nie będzie dobrej polskiej piłki bez zdrowych trybun.

 

 

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 5

Dodaj komentarz »
  1. Leśnodorski to postać przejściowa.
    Ważniejsze jest pytanie dla kogo ( i po co) stadion został zbudowany?
    Pozostawienie go w stanie poprzednim bardziej pasowałoby do huraganów na nim szalejących.
    To takie nieco poetyckie, ale ja się pytam o decyzje i o grube miliony.

  2. @ Tanaka
    10 marca o godz. 16:15
    ,,Ważniejsze jest pytanie dla kogo ( i po co) stadion został zbudowany?” Ehhh…tu nie chodziło o ZBUDOWANIE tylko o BUDOWANIE bo od dawien dawna wiadomo, że w tym kraju ,,prawdziwe pieniądze się robi na drogich słomianych (betonowych, ziemnych, ekologicznych etc.) inwestycjach” Poniajał?
    Pozdrawiam:-)

  3. Mnie brakuje konsekwencji w postepowaniu właścicieli klubów, policji i zarządzających liga kopaczy w skutecznym eliminowaniu bandytów ze stadionów. Legia ma tysiące normalnych kibiców i grupę ok.200 bandytów „trzymających władzę” prowadzących swoje interesiki pod ochrona właścicieli. Mleko się rozlewało już wcześniej le nauki nie wyciągnięto. A gloryfikacja bandyty Starucha jako patrioty to już było prawdziwe przegięcie.
    Sławczan przytacza greps z Misia i cos w tym jest.
    JERZY

  4. A mi jest szkoda Bogusia. Tak po ludzku… chciał dobrze…

  5. Nie może być przyzwolenia dla bandytów na stadionach! To trzeba wyplenić. Ile to już lata trwa?!

css.php