Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka

22.03.2013
piątek

Jak tyłek Koseckiego

22 marca 2013, piątek,

Ukraina w rozsypce, porażka za porażką, trener prawie z łapanki, no i kontuzje. Do Warszawy Ukraińcy przyjechali pożegnać się z brazylijskimi mistrzostwami. Taki mniej więcej obraz miał kibic, który przed piątkowym meczem na Narodowym uwierzył mediom. Po eliminacyjnym laniu ten sam kibic przeczyta i usłyszy, że to polska reprezentacja jest w rozsypce … i to ona nie zobaczy brazylijskich stadionów w przyszłym roku.

Dzięki niezawodnym polskim kolejom spóźniłem się na transmisję tego widowiska i obejrzałem tylko drugie 45 minut. Nie widziałem więc żadnego gola na żywo. To co zobaczyłem też trzeba będzie odchorować. Na dobre wróciły upiory z czasów Franciszka Smudy. Bezładna kopanina, dziwny brak sił do biegania po boisku. Dla mnie symbolem tego meczu  stał się goły tyłek Jakuba Koseckiego  ( http://ofsajd.onet.pl/newsy/polska-przegrala-z-ukraina-internauci-bezlitosni/fp6yd), który w pewnym momencie pokazał się telewizyjnym widzom. Artur Boruc ( wyrazy współczucia, bo nie zasłużył sobie na taki powrót) starał się wypowiadać bardzo dyplomatycznie, a jednak powiedział, że niektórym zabrakło trochę charakteru i ambicji, no i że mecz ich przerósł. Kurczę, to jaki mecz ich nie przerośnie?! Zaczynam się obawiać o San Marino we wtorek.

Podniecamy się milionami euro zarabianymi przez naszych mistrzów, podpisujemy kontrakty Lewandowskiemu we wszystkich wielkich klubach Europy, śledzimy inwestycje Wojtka Szczęsnego, zachwycamy się jedną czy dwoma golami Majewskiego w angielskiej drugiej lidze. Wielki świat, zawodowstwo pełną gębą. Do pierwszego gwizdka na boisku, bo po nim zaczyna” brakować charakteru”, a  nasza piłka wygląda już tak, jak dolna część pleców Jakuba Koseckiego.

P.S. Do użycia  „tyłka” w tytule poczułem się zainspirowany apelem z blogu Tomasza Kasprowicza : Nie bójmy się słowa dupa. Ja na razie wybrałem wersję soft.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 20

Dodaj komentarz »
  1. W reprezentacji Polski, w każdej dyscyplinie sportu, powinni grać tylko ci zawodnicy którzy grają w polskiej lidze. Sprowadzanie z zagranicy zawodników którzy w obcych ligach zarabiają miliony, zupełnie rozbraja motywacyjnie cały zespół. Importowani z zagranicy prawdziwi mistrzowie obawiają się kontuzji , która ich unieruchomi i pozbawi szansy zarabiania dalszych milionów. Wpadają do Polski na chwilę i wracają do klubów , które dla nich są ich firmą.
    Z przyjemnością oglądam mecze Borussii , ale w reprezentacji szlify powinni zdobywać zawodnicy grający w klubach polskich. To nie jest żadna dyskryminacja tych znakomitych zawodników, ale spróbujmy innej metody tworzenia kadry narodowej w piłce nożnej. Może taki dobór zawodników przyniesie lepsze wyniki.

  2. PRZYPOMNĘ TYLKO, ŻE KOSECKI TO SYN POSŁA PO. BARDZO SYMPTOMATYCZNE.

  3. do polak
    „Symptomatyczny” to jest twoj nick. I wszystko jasne …

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Jaka kondycja państwa taka piłka. Przestańcie poza tym krytykować n tego selekcjonera reprezentacji, bo problem tkwi w naszych piłkarzach. Ja jestem za tym by wybrać młodych nieznanych zawodników 25 lat max i budować prawdziwą drużynę przez kolejne lata. Muszą się zżyć ze sobą na boisku a jak każdy gra w innej lidze nie ma szans podczas paru meczy i treningów. Nie mamy już nic do stracenia a za 5 lat intensywnego trenowania z pominięciem ligi jest szansa na prawdziwy zespół. Inaczej się nie da w Polsce.

  6. wszystkiemu winien Kaczynski ,no ze ten pociag sie spoznil

  7. Czy mamy jakiś problem?

  8. a w tym czasie szef PZPN,
    Boniek, obywatel Włoch, płacący tam podatki, którego nie obowiązują prawa w III RP (sam tak powiedział), zmienia kontrakty starego zarządu i przepisuje je na własny rachunek.
    Poza tym gra z Donaldem wiec biedak nie ma czasu na reprezentacje

  9. Od mniej wiecej 1983 roku mój żywot upływa w cieniu ciągłego rozczarowania polskim kopactwem. No niby jeszcze na mistrzostwa w Meksyku jechaliśmy jako Ktoś ale od tego czasu: jeżeli wygramy z drużyną A różnicą dwóch bramek (a mamy spore szanse bo A w sumie nie zależy a nasi są BARDZO ZMOTYWOWANI), B i C zremisują ( to zawodowcy- szanują się: B ma awans w kieszeni a C gra o nic – więc krzywdy sobie robić nie będą) a D wygra z E to wtedy awansujemy do baraży z drugiego miejsca gdzie NA PEWNO damy sobie rade z drużyną z drugiego miejsca z grupy X bo grupa X znacznie słabsza niż nasza. Zawsze jest tak samo: my zamiast pewnej dwubramkowej wygranej przegrywamy 3:0 (Szpakowski-szok), B i C jednak zagrały tak jakby chciały zrobić sobie krzywdę i B wygrało 3:0 no i nieoczekiwanie E wygrało…grrrr.
    No i potem te pytania zawsze tak samo mądrych ludzi:
    – Czego zabrakło panie Trenerze? Hehh, no może przeciwnik troszeczkę zaskoczył nas na początku agresywnym presingiem…ale drużyna realizowała założenia taktyczne prawidłowo…
    – Wiesiek – ty tyle razy byłeś na kadrze, wiesz co trener mówi w takich momentach, wiesz co dzieje sie w głowie chłopaków…
    – No ja myślę, że chłopaki trochę byli za bardzo zmotywowani, to było widać a z doświadczenia wiem, że czasem jezd tak, że taka sytuacja nie za bardzo pomaga gdy tak bardzo się chce…na pewno nie nie brakuje im umiejętności ale jak się nie gra w klubie bo trener inaczej zaczął widzieć taktykę…
    – Paweł a Ty co o tym sądzisz?
    – No ja jutro napiszę, że należy przemyśleć zmiany przepisów o sędziowaniu – piłka się zmienia, staje się dynamiczniejsza więc i sędziowanie powinno zostać dostosowane. Ta sytuacja w środkowej strefie boiska gdy odgwizdano faul Burakowskiemu w 18 minucie(…) padła bramka, zgoda ciągnął za koszulkę ale tak się teraz gra, tak grają profesjonaliści…zresztą pamiętacie sędziego Webba jak wypaczył wynik meczu z Austrią na Euro, nawet śp. Pamięci Pan Prezydent Kaczyński wskazywał, że ON NIE WIERZY W KARNE DYKTOWANE W OSTATNIEJ MINUCIE…
    – Czyli są konieczne zmiany w PZPNie, spójrzmy na Niemców po klęsce…ustawili całe szkolenie młodzieży…bla, bla, bla…eryghhh…
    Jak politycy mają mieć szacunek do ludzi w tym kraju? Ludzi, którzy REGULARNIE od lat dają się taka kretyńską ściemą zawlekać przed ekran by obejrzeć reklamy zupek w proszku, ,,prapolskich smaków”, ,,szlachetnej złocistej goryczki”, czopków opiumowych na potencję i MegaKonta – Za otwarcie na dzień dobry 1000zł do rączki? A pomiędzy tym syfilisem ,,emocjonować” walką naszych piłkokopaczy?
    Może po prostu nam sport drużynowy nie ,,leży”? A ,,złota era Orłów Górskiego” to ewenement a my ciągle żyjemy jakby to była norma? Zauważmy, że 3 Polaków często nie potrafi zgodnie współdziałać, dwóch sąsiadów nie potrafi współpracować dla WŁASNEGO dobra. No tu przesadziłem bo w ramach tzw. kadry (tak ujawniła Afera Korupcyjna W Polskim Futbolu) nawiązywano kontakty, się piło i bzykało…
    Teraz też: czy Polacy przełamią się z San Marino? Przypominam, że kiedyś ,,przełamaliśmy się” na 1:0 (no, komentatorzy zapowiadali ostre strzelanie) ręką kopacza Ziobra (chyba). Ufam, że na następne ,,przełamanie” nie trzeba będzie kołować ekipy paraolimpijczyków (niczego nie ujmując ich umiejętnościom i zaangażowaniu) bo jedno jest pewne skopanie amatorów z Andory przed Euro 2012 bardzo nie pomogło.
    Ps. najbardziej ubawili mnie kibice co to dali się tak nabrać, że aż poszli na stadion marznąć. Te gwizdy były nie na miejscu KOŃ JAKI JEST KAŻDY WIDZI od lat

  10. Aktualnie w rankingu FIFA zajmujemy 61 miejsce, wyprzedzając Białoruś,Sierra Leone i Albanię, ale depczemy po piętach Uzbekistanowi, Wyspom Zielonego Przylądka i Iranowi 😛

  11. Slawczan – prosto w okienko. Boruc nie miał szans.
    Szkoda mi kumpla z pracy, który rzeczywiście zawierzył propagandzie i myślał, że właśnie taki będzie wynik, tyle że nie dla tamtej drużyny, a tak zmarzł na darmo (i to z całą rodziną).
    No ale przynajmniej nie oglądał reklam zupek w proszku.

  12. „ja wybrałem wersję soft”
    Reprezentacja wybrała niestety wersję więzienną. 🙂

  13. To Polska ma jeszcze drużynę fusbalową? Wow…..

  14. z pustego i salomon nie polewoj

  15. Aż tak źle to tyłek Koseckiego nie wygląda. Jak się nie mamy czym innym pochwalić, dobre i to.

  16. Co jest już zapomnieliście że z odejściem G. Laty wszystko miało być OK.
    Zabrać te wielkie pieniądze, a płacić za rzeczywiście dobrze wykonaną pracę. Pani ministro za 10% kasy które dajesz na kadrę ja z mojego podwórka zbiorę chłopaków i zapewniam że wygramy każdy mecz z drugą ligą europejską, na Anglię , Francję , Niemcy , Włochy i Hiszpanię będę potrzebował większej motywacji, ale reszta będzie w naszym
    zasięgu. Za przegrany mecz zawrócę z własnej kieszeni podwójna stawkę, wygranego. Co Pani na to?
    Pozdrawiam .

  17. Zrobiłem miniankietę wśród pań. Potwierdzają zdanie fly.

    A tak poważniej – i smutniej – zmarł Jerzy Wyrobek. Jedne z nielicznych meczów jakie w życiu oglądałem osobiście gnypkiem będąc to pojedynki mojego Śląska z Chorzowem. Częściej to Chorzów był lepszy…ale jak wspomnieć reprezentację Polski z tamtych czasów to szkoda gadać. A potem co Jerzy Wyrobek osiągnął jako trener też pojecie przechodzi. Dobry piłkarz i jeszcze lepszy trener. Szkoda.

  18. ej, smutasy, naczynie jest, dobrych zawodnikow tez nie brakuje,
    ale nie ma koncepcji…kto wie, moze temu antykoncepcja winna 😉 ?
    trzeba by takiego kazimierza gorskiego, ale -eheu! – nie ma.

  19. Nie, to nie jest kwestia koncepcji. To jest kwestia motywacji – Ci, którzy grają świetnie w klubach (w których zarabiają dużo) zawodzą na całej linii w reprezentacji (poza może Błaszczykowskim). To nie jest przypadek.

  20. Po ostatnich popisach Lewego tym bardziej nie rozumiem, dlaczego gra on tak słabo w kadrze.

  21. W polskiej piłce zawsze był problem. Jak i przedtem tak i teraz. Za dużo pieniędzy, za mało gry.

css.php