Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka

24.02.2013
niedziela

Litości, Andrew !

24 lutego 2013, niedziela,

Zapaszek kompromitacji unosił się nad tą walką od początku. Dwóch czterdziestopięcioletnich bokserów : Andrzej Gołota i Przemysław Saleta postanowiło za niezłe pieniądze pokiereszować swoje twarze jeszcze trochę. I to się na pewno w sobotę w Gdańsku udało. Dariusz Michalczewski powiedział dziennikarzowi, że Andrzej potrzebował po walce tłumacza, bo bez niego nie można było zrozumieć wnikliwej analizy ringowego nokautu. Saleta nie dość, że wygrał, to jeszcze nie stracił do końca dykcji.

Gołota na pytanie czy to koniec jego kariery (choć ta prawdziwa skończyła się już bardzo dawno), odpowiedział, że musi to przemyśleć. Litości, Andrew !

Głupota Gołoty, który był kiedyś za oceanem „wielką nadzieją białych” to jedno. Wszyscy ci, którzy nakręcali atmosferę wielkiej formy Andrzeja to drugie. Czytałem wyznania naszego boksera, w których opowiada dziennikarzowi o kultywowaniu wartości rodzinnych, o żonie Marioli, której tak wiele zawdzięcza. I wychwalana małżonka, która oprócz amerykańskiej kancelarii adwokackiej prowadzi od jakiegoś czasu sportowe interesy męża wpuszcza go do ringu na kolejne pewne lanie. Czy to czasem nie srogi rewanż za wcześniejsze wybryki niesfornego Andrew ? Pani Mariolu, czy rzeczywiście marzy pani o tym, by mąż nie zakładał już rękawic ?

A trener Andrzej Gmitruk po latach znów blisko najsławniejszego wychowanka, który przekonuje w wywiadach, że forma byłego mistrza jest niewiele się różni od tej sprzed lat ? Panie trenerze, nie wierzę, że pan nie wiedział i nie widział co się dzieje. Chyba, że liczył pan na to, że Saleta będzie jeszcze słabszy, a ten nie spełnił oczekiwań i jego cios w szóstej rundzie zakończył widowisko. Podobno lewa ręka była wreszcie sprawna, podobno szybkość na sparingach też dawała podstawy do myślenia o dalszym ciągu po zmieceniu Salety.

A redaktor Janusz Pindera, który pojedynkiem Gołota – Saleta poczuł się sprowokowany do pytania: jak starzy mogą być bokserzy ? I na tę prowokację redaktor, którego raczej nie można posądzić o brak znajomości boksu, odpowiada w „Rzeczpospolitej”, że mogą być znacznie starsi niż obaj bohaterowie starcia w  gdańskiej Ergo  Arenie.

A ja mam nadzieję, że chociaż kasa zgodzi się po walce wszystkim zainteresowanym.

 

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 13

Dodaj komentarz »
  1. A wlasciwie dlaczego ten tekst? Panowie ustalili ze potrzebuja obydwaj gotowki. Metoda marketingowa sprawdzili zainteresowanie i okazalo sie spore, wiec dlaczego nie? Jesli taka jest wola kupujacych bilety i transmisje, to mamy wolny rynek i nawet panowie po 70 moga sie okladac, jesli ktos chce to ogladac. Nie rozumiem tego zazenowania. Pomijam fakt, ze widowisko nie bylo zenuace i wszyscy wiedzieli, ze bokserzy leciwi i moze byc roznie. Panowie okazali serce do walki i okladali sie sumiennie za zaproponowane wynagrodzenia.

  2. Pan redaktor pewnie nie wie, że najstarszy mistrz świata w wadze ciężkiej w historii miał 45 lat, 9 miesięcy, 26 dni. To dla przypomnienia to George Foreman.
    Bez trudu można znaleźć że 46-letni Bernard Hopkins został najstarszym w historii mistrzem świata w zawodowym boksie
    Przypominam, że W George Town na Kajmanach 60 letni Saoul Paul Mamby przegrał po 10 rundach przez jednogłośną decyzję z 32-letnim Jamajczykiem Anthonym Osbournem (6-25-1).
    A więc po co tak napisany artykuł?
    Widziałem wiele walko niebo gorszych walk znacznie młodszych bokserów. Tu przynajmniej panowie się nie oszczędzali i walczyli na serio.

  3. Proponuję Wrestling.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Krzysztof Mazur
    25 lutego o godz. 8:56
    ci dwaj? no chance…

  6. Wiem, wiem. I słuchałem też Dariusza Michalczewskiego, który komentował tamtą walkę Foremana. Jego zdaniem, gdyby nie jeden cios starego mistrza skończyłby ten bój kompletnie zdemolowany. Do tego Michalczewski mówił o ograniczeniach organizmu w tym wieku. Sam nie zdecydowałby się na coś podobnego właśnie z powodu tych ograniczeń. Myślę, że wie co mówi.

  7. Autorze, walka z Michael Morrerem trwała 10 rund! Foreman miał problemy z szybkim przeciwnikiem, który w drodze do tytułu pokonał Evandera Holyfielda, z którym w wieku 42 lat walkę o mistrzostwo swiata toczył Foreman i przegrał na punkty po 12 rundach wyrównanej walki. Mówienie, że byłby zupełnie zdemolowany jest bezsensowne, bo przecież do końca walki brakowało jedynie dwóch rund. A skoro potrafił w 10 tak silnie uderzać to znaczy nie był zamroczony i miał kondycję. Fakt walkę przegrywał , ale z najlepszym wówczas na świecie bokserem.
    To nie był taki występ jak przykładowo Adamka z Kiczką , gdzie walka była zupełnie jednostronna i Adamek był niemiłosiernie obijany i miał szczęście że sędzia zdecydował się go poddać. A przecież Adamek jest pięściarzem w sile wieku i co z tego jak Kliczko jest zdecydowanie lepszy i silniejszy.
    Przegranie walki o mistrzostwo wszech wag nawet w 10 rundzie świadczy że pięściarz przegrywający to wspaniały bokser i nie dostał walki fuksem.
    Głupotą jest mówienie, że nie powinien już boksować skoro w drodze do tytułu pokonał wszystkich pretendentów. Tu nikt za lata handikapu nie daje , tu trzeba być lepszym.

  8. @ el 25 lutego o godz. 4:53

    autor ma racje mówiąc, ze zainteresowani po prostu oszukiwali jakiej cudnej walki można się spodziewać bo Jędruś to lub tamto.
    Albo ze Foreman to…… I dlatego oglądanie walki w TV za 40 zł wykupiło aż 120 000 osób.
    Drugi wynik oglądalności i TV już wie jak przygotuje się lepiej do następnej transmisji. Więcej gadających głupot naganiaczy.

  9. Adam 2222,
    Adam 2222
    A skąd wiesz że oszukiwali? To nie Andrzej i Przemek nakręcał emocje przed walka , ale dziennikarze , co tu akurat nie dziwi. Walka mogła się różnie zakończyć, jak to zresztą można ocenić teraz po walce. W szóstej rundzie Saleta doznał kontuzji barku (uszkodził tzw stożek rotorów) i nawet zaczął boksować jedną ręką. Szczęśliwie dla niego Gołota stracił widocznie siły i dawał się łatwo trafiać i Saleta po mocnym trafieniu zaryzykował totalny atak i okazało się, że podjął dobra decyzję. Gdyby Gołota przetrwał Z Saletą mogło by być cienko, bo na pewno atak pogorszył stan reki i była by już bezużyteczna.
    Na dodatek tak się składa, że ci bokserzy siebie nie lubią i jak widać walka była na serio , a nie żadne udawanie. Gołocie ta walka była w ogóle niepotrzebna bowiem pieniądze ma , prestiżu by mu nie dodała ( a wręcz odwrotnie mógł stracić , co zresztą się stało).
    Saleta nie był nigdy pięściarzem z I półki, a więc widać, że inne fakty zadecydowały o tej decyzji. Dla Salety ta walka była istotna tak ze względu na finanse (bo wiadomo, że tu ma pewne problemy) jak i prestiż (przegrana niczym mu nie szkodziła)
    Poza tym to organizator zgadza się na taką walkę w jasnym celu – zarobienia pieniędzy i nic dziwnego że nakręca jak może atmosferę przed spotkaniem i jak widać to udało mu się.
    Te gale to przecież widowisko dla ludzi , a ludzie zawsze pożądali igrzysk i nikt ich nie zmuszał by płacili za oglądanie walki.

  10. a mogli „zmierzyć się” przy szachownicy ….

  11. Nie rozumiem narzekań na tą walkę. Szkoda może Gołoty, który od zawsze dostaje bęcki, ale widowisko było przednie. Dużo lepsze niż wspomniana tu walka Adamka z Kliczką. Siły były wyrównane, Gołota ponoć punktowo prowadził do ostatniego momentu i nie było wiadomo kto wygra. Gołota był szybki, nieuwaga przeciwnika i celna kombinacja mogła Saletę powalić na deski. Były momenty, że miał gwiazdki w oczach. Dlatego warto było obejrzeć.

    A że obaj dostali sowite sumki, razem z trenerami, menedżmentem i sponsorami, który zarobili, no to kaman, to przecież zawodowy boks. Walki są dla kasy, a nie z miłości do sportowego ideału. I jeśli chodzi o finanse to akurat Gołota jest mądrzejszy niż te wszystkie światowe gwiazdy boksu, które wracały na ring po przepuszczeniu milionów, przyduszone długami.

  12. @sceptyk:
    masz racje; walka byla rzeczywiscie ciekawa,
    ale nadal twierdze, ze wrestling jest duzo trudniejszym sportem.

  13. Walka była ciekawa?
    Na ringu spotyka się dwóch emerytów. Obydwaj powinni odpoczywać na jachtach pływając po szerokich morzach.
    Ale dorobić każdy sobie lubi. Zwłaszcza, jak w grę wchodzą takie pieniądze.

  14. Lata świetności Gołoty są już za nim… warto odpuścić i zacząć się realizować w czymś innym… może w polityce? Trzeba brać przykład z innych 😛

css.php