Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka

4.02.2013
poniedziałek

Historia futbolu według Europolu

4 lutego 2013, poniedziałek,

Czy są jeszcze mecze piłkarskie, które odbywają się naprawdę ? To znaczy takie, których wyniki nie są ustawione ? Europejscy policjanci z Europolu ogłosili, że mają niezbite dowody na to, że w trzystu osiemdziesięciu przypadkach kibice niepotrzebnie się emocjonowali. W kolejnych trzystu nie wszystkie dowody są zebrane, ale to kwestia czasu.
Okazuje się, że „Piłkarski poker” Janusza Zaorskiego to film dla młodzieży o tym, jak niewinnie bawili się ich dziadkowie. Dzisiaj Zaorski musiałby zmierzyć się z superprodukcją. W końcu jest jest globalizacja. Akcja toczyłaby się co najmniej na kilkudziesięciu stadionach w Europie i Azji. Zresztą czy rzeczywiście najsmakowitsze sceny rozgrywałyby się na boiskach ? Przecież ciżba na trybunach to z definicji statyści, większość futbolistów też. Główne role trzeba rezerwować dla azjatyckich mafiosów.
Sprawa podobno jest bardzo rozwojowa. Ile wyników trzeba by anulować, ile tabel przewracać do góry nogami ? To praktycznie niemożliwe.
Na nieoficjalnej liście meczów z kluczem nie ma, przynajmniej na razie, naszego kraju. Czyżby organizatorzy międzynarodowego procederu nie mogli się połapać w polskim korupcyjnym bałaganie i stwierdzili, że nasz wschodzący rynek jest niepewny ?
Przy okazji poniedziałkowych sensacji jeszcze raz wróciła (w końcu chodzi o tę samą piłkę) sprawa przyznania futbolowych mistrzostw świata Katarowi. Francuzi twierdzą, że rzecznikiem szejków był ówczesny prezydent Sarkozy. Na pewno z powodu przekonania o wyższości katarskiej kandydatury nad amerykańską. W Polsce komentował ten międzynarodowy smrodek niezawodny Michał Listkiewicz, który oczywiście nie wierzy w żadne przekręty. Przecież o wyborze Polski i Ukrainy na gospodarzy EURO 2012 też takie niecne historyjki opowiadano. A przecież działacze wybrali nas, bo oferta była nie do przebicia. Już by lepiej Listkiewicz tego nie przypominał.
A poza tym wszystko ok. Nie ma oznak opadania piłkarskiej gorączki.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 11

Dodaj komentarz »
  1. nie wiem jak w polsce, ale zrodla niemieckie podaja, ze 20 procent machlojek odbylo sie na ich terytorium; mowi sie o sumie, lacznie, 200 miliardow(sic) euro; jako zrodlo manipulacji podaje sie chiny.

  2. Najprawdziwszą dziedziną sportu, jak już pisałem 10 razy, jest wrestling. Tam nikt nie udaje, że to na prawdę. Ale właściwie w czym kłopot? Sport to dział teatru, coś między operetką a tragifarsą. Czy jeśli aktor wziął dragi albo przed przedstawieniem napisano scenariusz, to należy zwracać za bilety, bo spektakl był nieważny?

  3. Gdyby przyjąć Pana logikę, to zgoda. Najuczciwszą dyscypliną jest wrestling. Tyle że jakoś nie chce się tego oglądać.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. panowie krzysztofowie, badzmy szczerzy, najlepiej od razu do kasyna 😉

  6. Jeżeli Listkiewicz tak mówi to trza człekowi wierzyć. W końcu kto jak nie on wskazywał z zafrasowaną miną ale jednak z uczuciem ulgi na jednostkowośc przypadków gdy nadgorliwi funkcjonariusze zaczęli zwozić pierszych kopaczy i okołokopaczy do Wrocławia.

  7. a wczoraj „moi” rodacy (Szwecja) przegrali w towarzyskim meczu z Argentyna 2:3

  8. Futbolowa korupcja jest wszędzie, nawet w Ziemi Świetej.
    http://www.israelhayom.com/site/newsletter_article.php?id=135

    Korupcja w sporcie wcale nie jest najgorszą częścią sportu. Zupełnym dnem jest wykorzystywanie sportu, meczów, przynależności klubowej do szerzenia nienawiści rasowej, religilnej czy narodowej. Wszyscy wiemy jak to było za czasów Hitlera w Niemczech, czytaliśmy „Wojnę Futbolową” a ja do niedawna myslałem, że to był najgorszy przykład kiedy zawody sportowe stały się zapalnikiem w sytuacji pomiędzy państwami. Dzięki reportażowi ESPN dowiedziałem się niedawno, że i współcześnie istnieje klub piłkarski, przy którego „kibicach” nasi polscy kibole to grzeczni ministranci. Beitar Jerozolima. Kierownictwo ligi w Izraelu, kierownictwo klubu, wszyscy w wywiadach przyznają się do bezradności w obliczu skrajnego szowinizmu kiboli Beitaru. Rasiści otwarcie dumni ze swojego rasizmu. Coś strasznego. Zresztą film dokładnie pokazuje ich zachowanie i „poglady”:

    http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=DKQHhed3djU#!

    Tak, tak, zwykła, głupia korupcja to w takim Izraelu kaszka z mlekiem przy ich innych problemach.

  9. okazuje sie jednak, ze nie chiny, a singapur, no , zobaczymy dalej…

  10. bawarczycy rozgromili zaglebie rury kompletnie

  11. p.s.
    a pamieta pan doktora krzystolika i jego „rogale”?

  12. Pamiętam, pamiętam. To były czasy, w których można było ocierać się o reprezentację i skończyć medycynę. Wiele lat po doktorze Jerzym Krzystoliku w Pogoni grał jeszcze jeden Krzystolik spokrewniony, zdaje się, z doktorem.

css.php