Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka

23.10.2012
wtorek

Dr Armstrong i Mr. Hyde

23 października 2012, wtorek,

Czy to naprawdę koniec? Lance Armstrong stracił dzisiaj wszystkie zwycięstwa w Tour de France. Trochę się ich nazbierało – siedem. Bohaterowie dawnych lat – Jacques Anquetil i Eddy Mercx- wygrali po pięć wyścigów- znów są rekordzistami. Ten ostatni należał do zaciekłych obrońców Armstronga, gdy w latach dziewięćdziesiątych dobierano się Amerykaninowi do skóry. Sam Mercx pamiętał przecież, jak bardzo Francuzi nie chcieli, by Belg pobił wielkie osiągnięcie Anquetila.

Amerykanina, delikatnie mówiąc, francuscy kibice nie kochali. Oskarżali o niecne dopingowe czyny. Okazuje się, że mieli rację. Teraz wielu z nich wolałoby pewnie, żeby oskarżenia ostatecznie się nie potwierdziły. Jak bowiem od dzisiaj opisywać historię najsłynniejszego touru ? W siedmiu wyścigach zwycięzcy nie ma. Jury obradowało i pierwszego miejsca nie przyznało ?

Kolarstwo to kolejny sport, do którego ładnych parę lat temu straciłem serce. Wcześniej podobnie było, np. z boksem i podnoszeniem ciężarów. Dzisiaj kolarscy działacze płaczą, że są ofiarami własnej determinacji w ściganiu niegodziwców. Z czegoś to się jednak wzięło. Gdyby dopingowych trafionych-zatopionych nie było tak wielu, wówczas rowerowe ściganie byłoby gdzieś tam wśród innych dyscyplin. Stało się jednak inaczej.

Nie emocjonuję się od dawna kolarstwem, bo nigdy nie wiedziałbym czy klaszczę najlepszemu czy najumiejętniej nakoksowanemu (cokolwiek oznacza dziś koks).Nie jestem aż takim naiwniakiem, by sądzić, że całe zło skupiło się w peletonie. Tym niemniej spora część – tak. Dzisiaj wiem ostatecznie, że nie ma już bohatera szos – Lance’a Armstronga. Jest facet, który kiedyś był zdolnym kolarzem. Nie tak jednak zdolnym, by seryjnie i przez lata przejeżdżać metę jako pierwszy. A przede wszystkim nie tak naiwnym, by uwierzyć, że talent i ciężka praca wystarczą. Wyciągnął z tego wnioski radykalne. Niesamowite, że przez tyle lat, mimo kłopotów i oskarżeń, udawało się kluczyć, gubić tropy, przekonywać publiczność i przeróżne komisje. Ale to już koniec.

A jednak dr Armstrong i Mr. Hyde. Armstrong wygrał swoją własną walkę rakiem, założył fundację, która zebrał pół miliarda dolarów. Nawet teraz, gdy nie ma już wątpliwości, duża część Amerykanów jest w stanie wybaczyć mu grzechy, „bo robi tyle dobrego” dla ludzi chorych. Ci ludzie są w stanie wybaczyć całe dopingowe zło Lance’a.

Ale Armstronga opuścili już chyba wszyscy sponsorzy. Czekają go, najpewniej przegrane, postępowania o zwrot wielomilionowych nagród. Kolarstwo jako całość czeka trudny okres. To nie jest dobry szyld dla wielu dotychczasowych sponsorów. I dobrze.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 11

Dodaj komentarz »
  1. Chyba nie ma tak naiwnych, którzy sądziliby, że współczesny wyczyn sportowy, to wyłacznie odpowiedni trening, taktyka itp. Nie ma rady branie dopingu jest już nieodłączną częścią osiagania wyników, które przekroczyły granicę ludzkich możliwosci. W tej sytuacji uważam, że należy znieść kontrolę antydopingową, brzmi strasznie ( ? ), ale przynajmniej nie będzie hipokryzji.
    W latach 50 tych był w Polsce kulomiot, nazywał się chyba Sosgórnik. Słyszałem w radiu jak opowiadał, że trenując dostawał dodatkowy przydział kiełbasy, 5, albo 6 kg. kiełbasy tygodniowo, i to wszystko. Niestety, nie pamiętam jego rekordu, ale wiem, że był mistrzem Polski.

  2. no prosze, znowu pan sie rozczarowal,tym razem do armstronga i kolarstwa
    i to bez egzorcysty,brawo!
    a szatan siedzial nie w karczmie o nazwie rzym, lecz w lodowce,
    w probkach uryny herosa – cyklisty naszych czasow…
    ciekawe co by bylo, gdyby tak po meczach ligowych nasi pilkarze sikac musieli
    do probowek…rewolucja? a moze sodoma i gomora?
    armstrong to tylko szczyt gory lodowej, ktora rozszarpuje burte „tytynica” zwanego
    sportem wyczynowym;
    jedenastu alpinistow ginie w wyscigu na szczyt w himalajach(rekord swiata pobil niemiec); ta odwaga tak zapiera dech w piersi, ze chyba udusi.

  3. Szkoda czasu na oglądanie sportu zawodowego. Lepiej uprawiać samemu, amatorsko ale regularnie.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Krzysztof Matlak do Byniek
    Najjgorsze jest to, że faktycznie nie chce nam się wierzyć dopingową czystość mitrzów. Ucieszyłem się z przypomnienia Alfreda Sosgórnika. Jego rekord to 19,24 m. I dzisiaj liczyłby się w stawce, zwłaszcza po dodatkowych porcjach kiełbasy. Sosgórnik pchał też w latach 60-ych. Był olimpijczykiem w Rzymie i Tokio. Mało kto go wspomina, a szkoda. Może dlatego, że bezpośrednio po nim mieliśmy Włądysława Komara ?

  6. Na olimpiadzie w Atenach w 2004 kolarska jazde indywidualna na czas wygral Tyrel Hamilton/USA/. Podczas kontroli stwierdzono, ze był pod wpływem środków dopingujących. Jednak nie można było potwierdzic wyniku testu, gdyż „ktoś przez nieuwage” stłukł próbke B krwi. Hamilton pozostał więc mistrzem olimpijskim ! Zdobywca srebrnego medalu Jekimow /Rosja/ odmówił dalszego startowania pod egida Miedzynarodowej Organizacji Kolarskiej.
    Tyrela Hamiltona zdyskwalifikowała amerykańska USADA w roku 2012. Po tym fakcie cichcem odebrano mu złoty medal olimpijski i przyznano go Jekimowowi. Nie żartuję.
    Da zdrawstwujet olimpijskij czempion 2012 Wiaczesław Jekimow !

  7. Uczciwy sport to jedynie Wrestling. Reszta to udawanie.

  8. Nie ma co brać w cudzysłów „bo robi tyle dobrego” . On robił dużo dobrego w przeciwieństwie do obleśnych hipokrytów którzy mają gęby pełne frazesów a sami od siebie nie dali nikomu nic . Komu jego działania przyniosły krzywdę ? ilu ludziom jego pieniądze przyniosły ratunek ?. Zważmy sami a później sądźmy .
    Obawiam się że cały sport nasiąknięty jest epo bo ludzkość w tej dziedzinie osiągneła już dawno granicę fizycznych możliwości . Teraz pozostała tylko chemia .
    Znieśmy karanie za doping, skończymy przynajmniej z hipokryzją .

  9. Eddy Mercx byl trzykrotnie kontrolowany „pozytywnie”, Anquetil przed meczenska smiercia przyznal sie do dopingu. Bylem wielokrotnie akrydetowanym dziennikarzem na Tour, wszyscy wiedzieli, ze jest zatruty. Armstrong to tylko wierzcholek gory lodo-
    wej.
    Zbyszek Adamczyk z Marsylii

  10. Może parę słów o tym co zniszczyło kolarstwo. Licytacja organizatorów na coraz dłuższe dystanse i coraz wyższe wspinaczki górskie. Dobre dla cyborgów lub gladiatorów. Trend ten można zauważyć w innych dyscyplinach sportu. Np słynny podbieg na nartach biegowych na Mt. Cermis po trasie do biegu zjazdowego. Czy naprawdę musimy czerpać przyjemność z tego jak zawodnik bez życia pada wycieńczony na mecie. To nasze zamiłowanie do gapienia się na walki współczesnych gladiatorów prowadzi sport na manowce.

  11. Z czego by żyli ci wszyscy komentatorzy? Organizatorzy? Działacze? A wszystko dlatego, że tłuszcza chce wojny. Ale jak to tłuszcza boi się (własnej) krwi, więc woli ogladać gladiatorów na arenie. Z jakiegoś powodu nie ma dzisiaj prawdziwego zabijania na arenie – została namiastka w postaci sportu wyczynowego. Na całe szczęście wszystkie te masakrowanie się w klatce zyskuje na popularności – może legalne mordowanie się powróci? Tłuszcza czeka. A jak oglądalność wzrośnie! Będzie potrzeba więcej komentatorów pamiętających kto komu szczękę wyłamał i kark skręcił gołymi ręcyma piętnaście lat temu w Łodzi.
    I jaki miał procentowy wynik kopania w jaja. W stosunku do kopania w szczekę. Na minutę, na klatkę filmu, na centymetr kwadratowy ogłoszenia i na wierszówkę. O, jak tłuszcza potrzebuje komentatora!

    Więcej stadionów! Więcej komentatorów! Do diabła z masowym sportem cioci Zuzi i wujka Janka. Oni obejdą się bez komentatora komentujacego znikające wałeczki cioci i oponkę wujka.
    Ale co z politykami? Jak oni zmobilizuja tłuszczę? Wokół czego zjednoczą?

    Oczywiście większość rzeczowników w powyższym tekscie powinna być ujeta w cudzysłów. Komentatorzy będą wiedzieli które.

  12. Kolarstwo upada… doping się szerzy na każdym kroku, jak można tego nie wykryć, jak się to udaje?

css.php