Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka Dogrywki - Sportowy blog Krzysztofa Matlaka

14.08.2012
wtorek

Szczęściarz Tusk

14 sierpnia 2012, wtorek,

Naszego premiera szczęście nie opuszcza. Co najmniej od poniedziałkowego poranka powinien się tłumaczyć z londyńskiej wycieczki  naszych sportowców, trenerów, różnych specjalistów i  tłumu osób towarzyszących. Tymczasem politycy i dziennikarze natrętnie przypominali szefowi rządu, że jest  ojcem, który natychmiast musi  wyjaśnić  nieetyczne uczynki syna Michała. I już we wtorek tato dał się namówić. Mówił spokojnie, godnie i na temat.

Wielka olimpijska wtopa uszła mu płazem. W relacjach zabrakło pytań o to, co się stało na igrzyskach. Jak ja, kibic mam żyć, panie premierze ?  Tego pytania premier –maratończyk na swoim urzędzie nie usłyszał, więc na nie, pewnie z przyjemnością, nie odpowiedział.  Czyż nie jest szczęściarzem Donald Tusk ?  Nie musiał się pocić i szukać recept, obiecywać i podawać konkretnych terminów naprawy. Niezwykle familijnie nastawione media dociekały szczegółów relacji ojciec – syn.  A mnie akurat interesuje trochę większa, bo olimpijska rodzina. W tej rodzinie dzieje się znacznie gorzej niż u Tusków.

Zabrała za to głos minister Joanna Mucha (do ministry ciągle nie dojrzałem). Mniej więcej od połowy zawodów mogła przygotowywać konspekt swojego wystąpienia, więc nie musiała skrobać  swoich tez na kolanie. Najbardziej ucieszyłem się z konkretnej deklaracji, dzięki której wiemy już kiedy będzie lepiej. Za szesnaście lat. Mam nadzieję, że wówczas będę po pierwsze: w ogóle przyglądał się rozgrywkom, a po drugie: będę to robił z jakim takim zrozumieniem, to znaczy, że na przykład zdołam odróżnić konia z łękami od konia skaczącego przez przeszkody. Wcześniej może trochę mniej będziemy wystawiani na pośmiewisko, ale na pewno nie  w Rio de Janeiro. Oto jasne postawienie sprawy. Na czas igrzysk w 2016 roku trzeba się zaszyć w jakiejś dziurze i wyłączyć wszystkie urządzenia relacjonujące naszą sromotę.

Najgorsze jest to, że Mucha ma chyba rację. Z roku na rok nie da się naprawić czegoś, co jest ruiną. I pogodziłbym się nawet z brakiem perspektyw na sportowe uniesienia, gdybym widział, że moje państwo poważnie potraktowało kulturę fizyczną. A tego Joanna Mucha raczej nie zagwarantuje. Jeśli szukamy narodowych przedsięwzięć ponad podziałami, to sport świetnie się do tego nadaje. Czy jakikolwiek polityk przy mniej więcej zdrowych zmysłach może być przeciwko porządnemu wychowaniu fizycznemu w szkołach, szkolnym klubom sportowym, systemowi szkolenia i budowie obiektów do treningu ?  Można się spierać, jak wyłuskiwać talenty i wychowywać z nich wielkich zwycięzców, ale budowa podstawy tej piramidy, przynajmniej w teorii, nie jest zadaniem kontrowersyjnym.  Wzorów nie brakuje.

Ale nie zostawiajmy tej pracy w jednych, choćby najsprawniejszych, rękach minister Muchy. To zadanie ponad jej siły. Dlatego bardzo proszę – przemów premierze. No i byłoby dobrze, żeby jakimś cudem na przemowie się nie skończyło.

 

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 21

Dodaj komentarz »
  1. „No i byłoby dobrze, żeby jakimś cudem na przemowie się nie skończyło.”
    W cuda Pan wierzy? 😀

  2. Oczywiscie, ze Mucha ma racje bo dokladnie co teraz mowila mowilo sie 4 lata temu i 8 lat temu… i wnioski tez byly te same.

    Podobno polski sport wedlug niej ( 5 lat rzadow PO) jest w poglebiajacej sie zapasci…

    No akurat sport jest na tyle wymierny, ze zabiegi pijarowskie nic tu nie pomoga, wiec nie pozostaje nic innego niz stwierdzic to co kazdy widzi
    (najgorszy wynik olimpijski od 1948 roku!!) – gorzej, ze inne dziedziny zycia maja podobne trendy, ktore narazie w przeciwienstwie do sportu da sie zagadac.

    Wydano co prawda wiele miliardow na stadiony… ale jak zwykle zwyciezyla forma nad trescia.
    Czyli sportowe areny sa (Skra sie sypie) na wielkie imprezy ale WF- jest w szkolach ciety…

    Co do „godnego” wystapienia taty Tuska to najbardziej godne…bylo stwierdzenie, ze jego syn „jest zbyt (!?) szczery” , i ze „nie kazde oszustwo jest przestepstwem”…,

    Do glowy przychodzi jedna konkluzja – przy takim relatywizmie etycznym na gorze nie ma sie co dziwic, ze Polska pachnie Amber Gold.

  3. Państwo niech się zajmie spłatą swoich długów, bo w przeciwnym wypadku za 16 lat go nie będzie. Wydawanie państwowych pieniędzy na jakieś zbędne widowisko to czyste marnotrawstwo i bezsensowna dotacja do prywatnej fundacji MKOL, która powinna robić igrzyska za swoje pieniądze, a nie państwowe.
    Państwo polskie nie wydaje pieniędzy na sportowców i być może splajtuje nieco później niż pozostałe państwa. Niech sportowcy poszukają sobie prywatnych sponsorów. Państwo może zainwestować w obiekty sportowe, jak spłaci długi i będzie miało nadwyżkę budżetową. Może też przekazać wówczas część podatków samorządom, zamiast samemu podejmować decyzje.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Jeśli red. Matlak potrzebuje sportowców, niech ich finansuje ze swojej kieszeni i ma do siebie pretensje, że za mało wydał. I niech się sam tłumaczy przed sobą z wyników. Od Premiera proszę się odczepić.

    Swoją drogą narzekanie na spadającą liczbę tzw. medali w tzw. igrzyskach jest czystym nonsensem statystycznym. Gdy liczba ludności świata stale rośnie, a Polski nie, to sama statystyka dyktuje spadający udział. Polska stanowi 0,54 % ludności świata (5 i pół promila) i statystycznie rzecz biorąc powinna dostać nie więcej niż 5-6 tzw. medali.

  6. Biorąc pod uwagę, że społeczeństwo polskie jest znacznie starsze od społeczności całego świata, liczba ludzi w wieku sportowym też jest co najmniej o połowę mniejsza, więc liczba tzw. medali nie powinna statystycznie przekraczać 2-3.

  7. Czy można mieć pretensje do premiera, czy Pani minister Muchy, że większość dzieci przynosi wszelakie zwolnienia od w-f. A najprostszą metoda wychowania jest TV i komputer, a najbardziej pyskuja ci, ktorzy uprawiają sport przy piwku i TV.

  8. Panie Matlak, jak panu wysiadzie telewizor w polowie meczu to wskakuje pan na swoj blog z prentensjami do Tuska i rzadu? Skoro dzialania poszczegolnych rzadow nie zmieniaja sytuacji w sporcie, to moze najwyzszy czas ZEBY DZIECI I MLODZI LUDZIE ZACZELI UPRAWIAC SPORT! Czy potrzeba blogoslawienstwa rzadu, zeby biegac w parku? Czy potrzeba budowac ogromna infrastrukture, zeby nasze dzieciaki braly udzial w WF-ie? Najwazniejsze zeby sie ludziom chcialo; chcialo sie rodzicom zawiezc dzieciaka na basen, do szkoly na zajecia pozalekcyjne, a nawet i od czasu do czasu zabrac dzieciaka sasiada. Do tego wcale nie potrzeba Tuska.
    Za glebokiej komuny, za wszystke mankamenty ludzkie byl winien system, nawet za to, ze ciec sie upil i nie odgarnal sniegu. Czas zebysmy zaczeli brac odpowiedzialnosc za siebie.

  9. Co ma premier do Olimpiady? Cos jest w naturze polskiej takego, ze pan od papryki kiedy kosi kokosy i kupuje nowe meble do wiekiego domu nie dzieli sie tym z premierem, ale kiedy zalewa mu nieubezpieczone uprawy wtedy wzywa premiera i pyta jak zyc. Wczesniej wiedzial? W sporcie to samo, pan premier wystapi w TV i powie, ze Jasio z Kaczych Dolow ma biegac zamiast zrec chipsy. Premier postawil orliki. Nie mam nadziei na ich funkcjonowanie, chyba ze beda stanowily hipodrom dla zajecy. NIe ma w Polsce kultury fizycznej. Lepiej siedzie i lezec niz sie poruszac. Nie ma autorytetow, ktorym „sie chce” w sporcie pracwac na cudze (mlodego pokolenia) wyniki. Tak tak, nie ma. Czy byly sportowiec Tomaszewski lub Lato to sa ci idole? Mieszkam w USA ogladalam olimpiade z perspektywy amerykanskiej tv. Kazdy kolejny medal byl „opakowany” w historyjke o zdobywajacym go sportowcu. Od 3 czy 5 latka jak nieporadnie skakal na macie lub plywal w basenie, jak zdobywal kolejne medale i kolejne szczeble edukacji otrzymujac sportowe stypendia na najlepszych uczelniach. Pokazywano zaplecze sportowe tych uczelni, rozmawiano z kolegami, rodzina, trenerami i sponsorami, zeby nikt nie zostal pominiety w tym sukcesie. Przy okazji pojawilo sie cos, co w Polsce nie wystepuje i nigdy nie wystapi. A mianowicie zaplecze technologiczne sportowcow. Laboratoria, instytuty badawcze i pracownie badawcze zajmujace sie tylko i jedynie sportem wyczynowym. Np. o wynalazcy biezni podwodnej czy jakies tam. Parametrow suplementacji zywieniowej zaleznej od poziomu metabolizmu danego organizmu. Nie wspominano oczywiscie o pozostalych technologiach wspomagania, ale zapomnijmy, ze Janko z Kaczych Dolow biegajac samotnie wokol orlika sam raczej nie dojdzie za 16 do mistrzostwa.

  10. Mnie tam medale sa obojetne. natomiast przeraza mnie ze w innej konkurencji Polska wlecze sie na szarym ogonie. W roku 2010 Polska miala 1.2 patentu na milion ludnosci. Japonia miala ponad 500. I to, a nie medale olimpijskie okresla pozycje Polski w swiecie.

  11. Panie Redaktorze Pana naczelny pewno ma urlop ?

    Nie to nie cyrk proszę pana to gazeta z TYTUŁEM co mam wsplnego Premier ze sportowcami i ich przygotowaniem a może Premier ma za Pana napisać , mieszkam
    z dala od codzienności Polskiej ale irytują mnie tego typu Tytuły i komentarze.
    Nędza na poziomie Gimnazjum .

  12. Koniec biadolenia o olimpiadzie. To jest przecież głównie okazja do oglądania egzotycznych dyscyplin sportowych i niech tak zostanie. Nadchodzi czas narzekania na to co tygrysy lubią najbardziej. Sezon piłki nożnej jest otwarty. Sądząc po meczu z Estonią w naszej kopanej jest jeszcze gorzej niż w czasie Euro, a tam było przecież paskudnie. Wątpię czy minister Mucha w gustownej woalce i szczęściarz Tusk ze swoją przemową coś tu mogą pomóc. Tu trzeba złota – dla piłkarzy, dla trenerów, dla zaplecza. Więcej niż w Amber Goldzie – niech błyszczy z daleka i przyciąga talenty.

  13. Wpisałem już do poprzedniego tematu bloga kilka uwag na temat udziału naszych sportowców w olimpiadzie, więc nie będę się powtarzał, ale też nie mam zamiaru zgadzać się z gospodarzem. Owszem wynik mógł być lepszy o kilka złotych medali (to naprawdę było w zasięgu naszych sportowców), ale przestańmy jojczyć, bo wstyd jest wtedy gdy zawodnik nie walczy należycie (patrz tenisistka), albo zajmuje czterdzieste któreś tam miejsce (nie wiem czy ktoś taki był). Gdyby te pewniaki do złota wygrały, to teraz wszyscy by piali z zachwytu i prężyli piersi pod ordery, a tak są tylko winni działacze i sami sportowcy.
    Nie wystarczy zbudować Orlików, basenów, sal gimnastycznych i czego tam jeszcze trzeba do uprawiania sportu, ponieważ do tego trzeba chętnych zawodników i trenerów.
    O ile pierwszych można zmusić do uprawiania sportu od przedszkola, to drugim trzeba już zapłacić za wykonaną pracę. To banał, ale powtórzę go: buduje się od fundamentów, a nie zaczyna od dachu.
    To samo chcemy uzyskać w piłce nożnej i żaden trener nie pomoże, bo najpierw trzeba mieć kilka klubów krajowych, które będą się choć kwalifikowały do LM (nie mówię, żeby od razu gromiły FC Barcelonę). Dzisiaj można się było przekonać o tym po raz kolejny: Polska vs Estonia 0:1. Żenujące widowisko (właściwie pośmiewisko) na które poświęciłem niepotrzebnie dwie godziny.
    Pozdro

  14. @el
    Tusk rządzi już 5 lat i oczywiście odpowiada za polskie wyniki na olimpiadzie. Odpowiada bowiem za sposób wydawania na przygotowania do olimpiady setek milionów złotych z budżetu i za dobór ludzi odpowiedzialnych za to wydawanie – takich „fachowców” jak Drzewiecki, Mucha oraz ich otoczenie. Odpowiada też za to, że priorytetem państwa była budowa za 6 miliardów nikomu niepotrzebnych stadionów-piramid na EURO do kopania piłki kosztem ruiny sportu młodzieżowego oraz jego bazy, jak to się stało w Warszawie(gdzie na dodatek p.Waltz zrobiła za pół miliarda prezent kilku tysiącom kiboli Legii(wypada po 50tys.zł na głowę!)). Młodzi ludzie, którzy 5 lat temu mieli po 16-17 lat dziś startowali na olimpiadzie…:-)

  15. @ Krzysztof Mazur
    Statystycznie to Wielka Brytania powinna mieć 10-12 medali a nie 65. Natomiast Indie powinny mieć chyba grubo powyżej setki zamiast 6-ciu. Sugeruje pan żeby MKOL rozdawał medale według liczby mieszkańców kraju.

    @KRem
    Skoro dzialania poszczegolnych rzadow nie zmieniaja sytuacji w sporcie’… to może należałoby zlikwidować Ministerstwo Sportu i PKOL, który jak podejrzewam również dotowany jest z budżetu.
    Skoro Ministerstwo istnieje to chyba ponosi również odpowiedzialność za wyniki.

    W profesjonalnym sporcie liczy się jednak kasa i warunki do treningów więc zwykłe zawiezienie dziecka na basen na pewno nie przyniesie nam medalu.

  16. Nie uważam aby premier /obojętnie który/ miał się tłumaczyć z kiepskich wyników naszych reprezentantów. A może po prostu to jest to, co nasi mogli zdobyć i szkoda strzępienia języka. Powtarza się to cyklicznie po każdej olimpiadzie i jakoś nic się nie zmienia.
    Natomiast skoro Pan się zajmuje sportem to proszę zacząć od wezwania do wszystkich prezesów związków sportowych o ich rozliczenie a dokonać tego z innymi żurnalistami sportowymi.
    Tylko wielu dziennikarzy żyje z tego co im skapnie ze związku, jeżdżą na ich koszt, są skumplowani i trudno im potępiać swojego dobroczyńcę. Sport masowy dla ludzi i baza w Polsce są, ale wyczynowy to na koszt prywatnych sponsorów. W Polsce liczna grupa urzędników wszelkiej maści, partyjek i sportowców żyje z naszych podatków i to im wystarcza. Zmiany są dla nich niewskazane, ale pokrzyczeć czemu nie?
    JERZY

  17. Drogi Secptyku, nie wiem, czy w ferworze komentowania zauwazyles, ale w sprawie Orlikow panuje miedzy nami idealna zgoda….Jezeli chodzi zas o obsade osob odpowiedzialnych za sport, pan Lipiec nie zaswiecil przykladem, Mucha przy nim wydaje sie cudotworca. Zarzadzanie z pewnoscia nie jest mocna strona polskiego sportu ale wazniejsze jest to kim i czym sie zarzadza i tu jest jak wspomnialam wyzej problem systemu.

  18. @el
    A Ty ciągle o jednym – PiS. Ja nie jestem z tej partii więc to,że Lipiec był aferzystą nie wpływa na moją ocenę p.Muchy. Skądinąd podejrzewam, że akurat Lipiec na sporcie się znał lepiej od niej…;-)
    Dla mnie denny standard PiS nie jest poziomem referencyjnym w ocenie ministrów Tuska!!!

  19. Kto będzie pamiętał Joannę Muchę za 8 lat?

  20. masz rację potwierdzam w 100%

  21. O Joannie będziemy wtedy mówić albo z przekąsem albo wcale. Funkcja ją przerosła.

css.php